W bieżącym okienku transferowym Arsenal nie ma zbyt wielkiego pola do popisu. Właściciel klubu, Stan Kroenke ustalił budżet na zakupy w wysokości 40 milionów funtów. Tak niska kwota irytuje kibiców, którzy oczekują stanowczych wzmocnień. Być może wszystkie oszczędności zostaną wydane na jednego piłkarza.

Jak informuje Sky Sports, Arsenal wystosował oficjalną ofertę za gwiazdę Crystal Palace. Oferta "The Gunners" ma jednak małe szanse powodzenia. Drużyna z południa Londynu oczekuje za swojego zawodnika nawet 80 milionów funtów. Biorąc pod uwagę, że niedawno klub sprzedał Aarona Wan-Bissakę do Manchesteru United za 50 milionów, obecna propozycja "Kanonierów" może być niewystarczająca.

Zaha z chęcią przeniósłby się do drużyny z północnego Londynu. Zawodnik od dziecka kibicuje "Kanonierom", co może pomóc w negocjacjach. 26-letni piłkarz chce pozostać w stolicy Anglii, ale w klubie, który będzie grał w europejskich pucharach. Arsenal po nieudanej końcówce sezonu zagwarantował sobie udział tylko w Lidze Europy.


Co ciekawe 25 procent kwoty z następnego transferu trafi do Manchesteru United. "Czerwone Diabły" zapewniły sobie taką klauzulę przy okazji zakupu Zahy w 2013 roku, kiedy to Iworyjczyk trafił na 2 lata do klubu z Manchesteru.

Grający na prawym skrzydle Zaha jest kluczowym graczem "The Eagles". W sezonie 2018/2019 reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej zagrał 34 meczach Premier League, 10 razy wpisując się na listę strzelców oraz notując 10 asyst.