O jego odejściu z Płocka mówiło się od kilku tygodni. Zawodnik, który miał jeszcze przez sezon ważną umowę z Wisłą nie ukrywał, że interesuje go propozycja przejścia do najlepszej europejskiej drużyny. - W ostatnich tygodniach Toledo dał nam dosyć jasno do zrozumienia, że ma nieco inne plany, niż się spodziewaliśmy i raczej nie wiąże z Płockiem swojej przyszłości w kolejnych latach, mimo tego, że niedawno przedłużył z nami kontrakt – zdradził prezes SPR Wisły Płock Robert Czwartek.

 

Na dodatek zawodnik odniósł kontuzję i nie wiadomo było jak szybko uda mu się wyleczyć uraz stawu kolanowego. W chwili gdy pojawiła się konkretna oferta z Vardaru Skopje, klub zdecydował się wyrazić zgodę na odejście zawodnika. - Toledo chciał tego transferu i nie mamy do niego żadnych pretensji. Szanujemy jego decyzję i rozstaliśmy się w dżentelmeński sposób - zapewnił Czwartek.

 

Podjęcie tej decyzji przez klub było poprzedzone poszukiwaniem zawodnika na miejsce Toledo. - Mamy swojego kandydata na tę pozycję, który przeszedł już badania lekarskie i jego umowa jest na ostatniej prostej. Jeśli wszystko przebiegnie po naszej myśli, nowego rozgrywającego zaprezentujemy w pierwszej połowie lipca. Otrzymane fundusze za transfer Toledo pozwolą nam również na pewne dodatkowe ruchy personalne, ale o nich będziemy informować, kiedy zakończone zostaną wszystkie formalności - tłumaczył decyzję klubu dyrektor sportowy Adam Wiśniewski.

 

Jose Guilherme de Toledo przyszedł do SPR Wisły Płock w listopadzie 2015 roku. Od tego czasu wystąpił w 161 meczach, zdobywając 436 bramek.