Trener kadry beach soccera: Stać nas na niespodziankę

Piłka nożna
Trener kadry beach soccera: Stać nas na niespodziankę
Fot. PAP

Znamy swoje miejsce w Europie. Wiemy, że możemy sprawić niespodziankę. Zresztą nie raz już to robiliśmy i teraz wierzę, że też zagramy dobry turniej eliminacyjny Europejskiej Ligi Beach Soccera. Dla nas to najważniejsze zawody w roku - mówi w rozmowie z Polsatsport.pl trener reprezentacji Polski w beach soccerze, Marcin Stanisławski. Zawody od piątku na sportowych antenach Polsatu.

Reprezentacja ma za sobą zgrupowanie kadry w Gdańsku. Jakie były główne cele tej konsultacji?

 

Najważniejszym punktem tego krótkiego pobytu były oczywiście dwa mecze towarzyskie z reprezentacją Grecji. Planując te spotkania wiedziałem, że większość zawodników będzie po ciężkim turnieju beachsoccerowej Ligi Mistrzów, stąd taki, a nie inny rywal. Jeśli chodzi o Greków to wyszliśmy z takiego założenia, że raczej nam "oddadzą" piłkę i nie będziemy musieli tracić energii na gre defensywną. Widać było po zawodnikach spore zmęczenie turniejem w Portugalii. Do tego dołożylismy dość mocne treningi w dniu poprzedzającym pierwszy mecz, ale to też było wszystko przez nas zaplanowane. Stąd też w tym spotkaniu nogi delikatnie mówiąc „nie niosły”, natomiast już w drugim meczu było zdecydowanie lepiej. Najważniejsze aby optymalna forma przyszła na początku lipca.

 

Co dały Wam mecze z Grekami?

 

Przede wszystkim ważne było spotkanie ze sobą. W trakcie takich zgrupowań cały czas uświadamiamy zawodnikom cele, dużo rozmawiamy. Uważam, że nasze nastawienie mentalne będzie bardzo istotne. Chciałbym aby to był nasz atut w Nazare w starciach przeciwko tak mocnym zespołom. Pracujemy z trenerem od przygotowania motorycznego, który na każdym zgrupowaniu rozmawia z zawodnikami indywidualnie, każdemu przygotowuje oddzielny plan pracy poza turniejami. Oni wiedzą jak to jest ważne, aby też pod tym względem nie odstawać od rywali. To były zaledwie dwa dni, ale wykorzystaliśmy ten czas maksymalnie.

 

W tym roku reprezentacja Polski wystąpi w tylko jednym turnieju eliminacyjnym Europejskiej Ligi Beach Soccera. Dlaczego?

 

Tak ustaliła beachsoccerowa federacja. W tym roku jest zbyt dużo imprez  i pewnie nie byłoby wolnych terminów na rozegranie jeszcze jednego turnieju. Dla nas to spory problem. Trafiliśmy na wielkie zespoły, które w meczach z nami będą murowanymi faworytami. Ponadto gramy u gospodarza, co też nie jest korzystne. Każdy z dwunastu zespołów zagra więc trzy spotkania. W Nazare zagramy z Portugalią, Szwajcarią i Ukrainą, więc na ten moment nasz cel nr jeden to utrzymanie się w Dywizji A.

 

Rywali w grupie rzeczywiście macie trudnych. Portugalia, Szwajcaria i Ukraina to europejska czołówka. Wiadomo ile punktów da nam awans do Superfinału.

 

Nie chce mysleć, jaki wynik da nam awans czy utrzymanie, bo dostaję sygnały też od ludzi z otoczenia, abyśmy patrzyli na każdą straconą bramkę. Być może okaże się, że one mogą się później liczyć i decydować o tym, kto z zerowym dorobkiem będzie jechał na Superfinał walczyć o utrzymanie sie w Elicie. Znamy swoje miejsce w Europie, wiemy że możemy sprawić niespodziankę. Zresztą nie raz już to robiliśmy i teraz wierzę, że też zagramy dobry turniej eliminacyjny Europejskiej Ligi Beach Soccera. Dla nas to najważniejsze zawody w roku.

 

Czy w tym roku przewiduje Pan zmiany personalne w kadrze. Kogoś w niej zabraknie, a w jego miejsce pojawią się nowi gracze?

 

Jestem otwarty na zawodników, którzy dadzą sygnał swoją postawą, aby dostać szansę gry w reprezentacji. Najświeższy przykład to Patryk Sobczak, który debiutował w drugim spotkaniu z Grecją w Gdańsku. Rozegrał bardzo przyzwoity turniej w Nazare i od razu dostał powołanie na mecze towarzyskie. W nich pokazał się ze świetnej strony. Bardzo fajnie rozwija się inny zawodnik Boki Gdańsk - Artur Meloyan, ale to jeszcze nastolatek i wszystko przed nim. Kadra zawsze była i będzie otwarta na nowych piłkarzy.

 

Ma Pan nowego asystenta. Jest nim były zawodnik reprezentacji i zespołu KP Łódź, Tomasz Lenart. Jaka jest jego rola w kadrze?

 

Zawsze mi brakowało osoby z boku, która miałaby inne spojrzenie na różne sprawy związane z funkcjonowaniem reprezentacji. Nie chodzi tylko o te stricte sportowe, choć wiadomo, że wybierając kandydata na to stanowisko, to tym się właśnie kierowałem. Potrzebny był ktoś, kto jest na granicy pomiędzy zawodnikiem, a trenerem. Ktoś taki, kto rozumie obie strony, patrzy z obu perspektyw. Dodając do tego cechy Tomka jako człowieka, którego znam od wielu lat, stał się naturalnym dla mnie wyborem.

 

Jakie ważne imprezy, poza wspomnianym już turniejem eliminacyjnym Ligi Europejskiej, czekają Pana kadrę w tym sezonie?

 

Na ten moment najważniejszy cel to utrzymanie w Dywizji A Europejskiej Ligi Beach Soccera. Jak już to nam się uda osiągnąć, będziemy myśleć o kolejnych, czyli o awansie do Superfinału tych rozgrywek. Później skupimy się na turnieju eliminacyjmym do mistrzostw świata, który odbędzie się w Moskwie. Mundial z kolei zostanie rozegrany w Paragwaju.

 

W sobotę wylosowno grupy turnieju eliminacyjnego do mistrzostw świata. W pierwszej fazie kwalifikacji reprezentacja Polski zmierzy się z Włochami, Czechami i Kazachstanem. Na tym etapie awans do kolejnej rundy powinien być formalnością.

 

Obecne zasady eliminacji są takie, że ta grupa to tak naprawdę gra o rozstawienie w losowaniu przed kolejną fazą rozgrywek, czyli 1/8 finału. Tam tylko jeden mecz będzie decydowł o dalszym losie w turnieju. Nadal do końca nie wiemy czy wygranie grupy da nam pierwszy koszyk, czy o tym będzie decydować ranking, bo takie dostaliśmy sygnały. To wszystko jest trochę skomplikowane, więc musimy się nastawić przede wszystkim na to, aby w tych spotkaniach z Czechami, Kazachstanem i Włochami zbudować odpowiednią formę na kolejną fazę. W niej już najprawdopodobniej z bardzo trudnym przeciwnikiem przyjdzie nam walczyć o awans do najlepszej ósemki. Jeśli się w niej znajdziemy, to już stać nas będzie na sprawienie ogromnej niespodzianki, jakim byłby awans na turniej finałowy mistrzostw świata.

 

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze