Thompson zerwał więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie w połowie czerwca, w przegranym przez jego Golden State Warriors meczu z Toronto Raptors 110:114. Spotkanie zadecydowało o mistrzostwie dla kanadyjskiej drużyny.

 

Jak podaje ESPN operacja została przeprowadzona przez dr Neala ElAttrache w Los Angeles. W obliczu odejścia do Brooklyn Nets Kevina Duranta - on również nie mógł zagrać w finałowym meczu z Toronto Raptors z powodu zerwania ścięgna Achillesa, brak Thompsona w pierwszej połowie sezonu będzie dużym osłabieniem.

 

W tej sytuacji Thompson zgodził się na podpisanie pięcioletniego kontraktu opiewającego na 190 mln dolarów. W ubiegłym sezonie ze średnią 21,5 pkt na mecz, zajął trzecie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych koszykarzy - przed nim znaleźli się Stephen Curry i Kevin Durant.

 

Ostatnim zawodnikiem w NBA, który doznał takiej kontuzji był w lutym 2018 roku Kristaps Porzingis. Łotysz w sezonie 2018/19 nie pojawił się na parkiecie.

 

Warriors w finale grali po raz piąty z rzędu, co nie udało się żadnej ekipie od pamiętnej passy Boston Celtics, którzy o mistrzostwo walczyli przez kolejnych 10 lat (1957-1966). W czterech poprzednich "Wojownicy" zawsze stawali naprzeciw Cleveland Cavaliers. Górą byli w 2015, 2017 i 2018 roku z Thompsonem w składzie.