W pierwszym gemie, przy stanie 40:15 dla Francuzów, Melo zmusił rywali do rozpaczliwej obrony. Jego sześć kolejnych smeczów nie przyniosło rozstrzygnięcia. Później próbował zaskoczyć przeciwników efektownym drop shotem, ale popełnił prosty błąd, co skończyło się gemem dla Francuzów i wywołało wrzawę na trybunach. Brazylijczyk skwitował wszystko szerokim uśmiechem.

 

- Niesamowite. Ale to się podoba. Wreszcie troszkę uśmiechów, zabawy. Troszkę beztroski - podsumował to, co się wydarzyło, komentator Polsatu Sport Tomasz Tomaszewski.

 

W ćwierćfinale polsko-brazylijska para musiała uznać wyższość Mahuta i Rogera-Vasselina, przegrywając 6:7, 7:6, 3:6, 3:6.

 

WYNIKI I DRABINKA WIMBLEDONU