Prudential Center to miejsce dobrze znane polskim pięściarzom. Tu swoje zwycięskie walki toczył Tomasz Adamek, to w tej hali Krzysztof Głowacki znokautował Marco Hucka i odebrał mu pas WBO w wadze junior ciężkiej. Na Adamka przychodziło po kilkanaście tysięcy ludzi, ciekawe ile osób obejrzy walkę niepokonanego Stevensona (11-0, 6 KO) , wicemistrza olimpijskiego z Rio de Janeiro, który dopiero pierwszy raz walczyć będzie u siebie w domu. W Newark się urodził, w tym mieście uczył się boksu, i tu mieszka.

 

Co ciekawe Meksykanin Alberto Guevara (27-4, 12KO), to dopiero trzeci wybór Stevensona. Pierwszym był mieszkający w Miami Kubańczyk Hairon Socarras (22-0-3, 13KO). Jego pojedynek ze Stevensonem miał być zakontraktowany na 10 rund, ale z bliżej nieznanych powodów Cocarras nagle się wycofał. Szybko znaleziono zastępcę, miał nim być Wenezuelczyk Franklin Manzanilla (18-5, 17 KO), były pretendent do tytułu mistrza świata w wadze junior piórkowej. Ten najpierw się zgodził, ale na początku tygodnia zrezygnował zostawiając organizatora tej gali w bardzo trudnej sytuacji.     

 

Carl Moretti, vice prezydent Top Rank, tłumaczył że został jedynie poinformowany, że Manzanilla ma objawy grypy, której nabawił się podczas obozu treningowego w Meksyku, gdzie panowały straszne upały. I dopiero wtedy zdecydowano się na Guevarrę, który trenował i był gotowy do walki.

 

Stevenson nie ukrywa, że jest zdenerwowany tymi zmianami, ale zbyt dobrze zna już zawodowy boks, by tego nie rozumieć. I ma oczywiście wieki szacunek do Guevarry, że zgodził się z nim walczyć. Alberto Guevarra ma 28 lat i dwie walki o mistrzostwo świata za sobą. Obie w wadze koguciej i obie przegrane. W 2012 roku jednogłośną decyzją sędziów pokonał go w Los Angeles Leo Santa Cruz, a rok później w Japonii znokautował go  Shinsuke Yamanaka.  

 

Od tego czasu stoczył 11 pojedynków, wygrywając dziewięć i tylko dwa przegrywając. Oba na punkty, z Emmanuelem Rodriguezem, oraz  z Hugo Ruizem  w swojej  ostatniej walce.

 

- Kiedy zaproponowano mi starcie ze Stevensonem zgodziłem się od razu. Chcę walk z najlepszymi, a on należy do ścisłej czołówki światowej, wielu twierdzi, że to przyszły czempion. W sobotę będzie miał za sobą publiczność w Newark, ale to mi nie przeszkadza. Wielokrotnie byłem w takiej sytuacji - mówi Guevarra, który  mimo szacunku do jego osiągnięć  i tego że w ostatniej chwili zgodził się na zastępstwo, nie będzie w tym starciu faworytem.

 

Stawką tej walki będzie pas NABO w wadze piórkowej, ale dla Stevensona to tylko przystanek w drodze na szczyty zawodowego boksu. Pięściarz z Newark jest nr 1 organizacji WBO i mówi  głośno, że jego celem jest mistrzowski pas, najpierw w tej kategorii, a później w wyższej, superpiórkowej.

 

Stevenson walczyć też będzie w Prudential Center o odzyskanie dobrego imienia po tym jak cały świat obejrzał nagranie, na którym widać jak z kolegą, też bokserem z wyższej kategorii, biją na parkingu w Miami młodego mężczyznę, który był tam w towarzystwie kilku koleżanek. Wyrok wyda sąd, teraz najważniejsza jest walka w Newark.

 

Stevenson mówi, że nie będzie dążył zbyt szybko do nokautu, bo chce pokazać jak najwięcej dobrego boksu tym wszystkim, którzy przyjdą go zobaczyć. W pierwszym rzędzie będą rodzice oraz bracia i siostry. Nie zabraknie też przyjaciół, kumpli, znajomych. Wszystkich tych z którymi dorastał ten jeden z najbardziej utalentowanych pięściarzy młodego pokolenia we współczesnym boksie. Ten pojedynek trzeba koniecznie obejrzeć.

 

W drugiej walce, którą zobaczymy w nocy z soboty na niedzielę (czasu polskiego), to starcie o pas NABO w wadze koguciej pomiędzy Joshuą Greerem Jr (20-1-1, 12 KO) z Chicago i Nikołajem Potapowem (20-1-1, 11 KO) z Nowego Jorku. Obaj mają nieomal identyczny bilans, jedyna różnica to liczba walk wygranych przed czasem. 25 letni Greer Jr ma tu nieznaczną przewagę, znokautował jednego rywala więcej. Teraz Potapow, trzy lata starszy Rosjanin z Podolska, obecnie mieszkaniec Brooklynu, może przechylić szalę na swoją stronę nokautując Amerykanina.

 

Transmisja gali z Newark w nocy z soboty na niedzielę od godz. 4.30 w Polsacie Sport Extra