"Prześwietlenie nie wykazało co prawda złamań, lecz kontuzja wygląda na uszkodzenie więzadeł krzyżowych w lewym kolanie, a nawet ich zerwanie. Na razie ustalamy z lekarzem reprezentacji i specjalistami w Oslo co robić dalej. Jeżeli będzie potrzebna operacja, Anders natychmiast poleci do Norwegii" – powiedział Stoeckl gazecie „Sunnmoersposten”.

 

Dodał, że trening wypadł świetnie. „To był trzeci skok na treningu i Anders skoczył aż 140 metrów. Odległość, jak na tę skocznię, sklasyfikowaną jako HS 134, była imponująca, lecz niestety przy lądowaniu rozjechały mu się narty i nie ustał skoku. To był bardzo groźny upadek. Jestem wstrząśnięty” - przyznał.