Zidane w niezbyt subtelny sposób przyznał, że Bale nie będzie mu potrzebny i najlepiej dla wszystkich będzie, jeśli jak najszybciej opuści klub. Walijczyk wystąpił jeszcze w International Champions Cup, zdobył nawet bramkę w starciu z Arsenalem, jednak jego transfer wydaje się kwestią dni.
 
Jego usługami zainteresowane były między innymi kluby angielskie, z Tottenhamem i Manchesterem City na czele oraz Bayern, jednak wiele wskazuje na to, że skrzydłowy wybierze transfer do Azji. "The Telegraph" twierdzi, że 77-krotny reprezentant Walii jest o krok od podpisania umowy z Jiangsu Suning, a więc szóstą ekipą Chinese Super League.
 
Jeden z najbogatszych klubów w Azji jest gotowy płacić nowej gwieździe nawet 1,1 miliona euro tygodniowo! Byłby to absolutny rekord kontraktowy w świecie futbolu - w tym momencie Walijczyk na mocy niezwykle wysokiej umowy z Królewskimi inkasuje przecież ponad 600 tys. euro. Umowa z chińskim klubem ma zagwarantować mu więc 22 miliony rocznie, a sam kontrakt potrwać aż trzy lata mimo zaawansowanego wieku piłkarza.
 
Los Blancos chcieliby zarobić na Walijczyku jak najwięcej, jednak po słowach "Zizou" mogą nawet oddać go bez sumy odstępnego - najwięcej kłopotów sprawia bowiem olbrzymia tygodniówka zawodnika, który często jest tylko rezerwowym i nie spełnia pokładanym w nim nadziei. Mimo słabszego sezonu 30-latek wciąż wyceniany jest na kilkadziesiąt mln euro.
 
Okno transferowe w Chinach zamyka się już 31 lipca, więc wydaje się, że o potencjalnym potwierdzeniu tego transferu możemy dowiedzieć się lada chwila.