Iwanow po starcie Fortuna 1 Ligi: Krajobraz po spadku i brawa dla beniaminków

Piłka nożna

Życie po spadku do łatwych nie należy. Piłkarze „uciekają” szukając lepszego bytu, większych pieniędzy i gry na najwyższym poziomie. Trenerzy często muszą budować niemal wszystko od nowa. A to wymaga czasu.

Nikt więc nie powinien być specjalnie zaskoczony, że punkty w inauguracyjnej kolejce spotkań Fortuna 1 Ligi potracili chwaleni za ubiegłoroczną ekstraklasową jesień piłkarze Miedzi, a także grający wiosną dobry futbol zawodnicy Zagłębia Sosnowiec, których ambitna gonitwa za bezpiecznym miejscem zakończyła się niepowodzeniem.

 

Prezes Marcin Jaroszewski sprowadził na Stadion Ludowy Radosława Mroczkowskiego, któremu - w mojej opinii – w ubiegłym sezonie za szybko odebrano ster w Widzewie przekazując go Jackowi Paszulewiczowi. Jak skończyła się jego misja – wiemy. „RTS” został na trzecim poziomie. A wiele wskazywało na to, że to Mroczkowski wiedział najlepiej co drąży jego remisującą ciągle drużynę. W Sosnowcu logicznie nikt nie wymaga od niego cudów i w pierwszym meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała cudownie na pewno nie było. Z prostej przyczyny. Z zawodników z pola w wyjściowej jedenastce wyszło zaledwie trzech grających w tym klubie także wiosną ludzi. Dwóch obrońców Piotr Polczak i Tomasz Nawotka oraz Szymon Pawłowski. Obok niego z przodu „szum” starali się robić znani Patryk Małecki i napastnik Fabian Piasecki, ale umówmy się – bez zgranego środka pola – za dużo nie mogli zrobić.

 

Ten, który mógłby zmienić ten stan rzeczy w sobotę biegał już koszulce Podbeskidzia Bielsko-Biała. Tomasz Nowak „bawił” się na dobrze znanej sobie murawie w Sosnowcu, ostrzeliwał bramkę fantastycznie interweniującego Matko Perdijica, albo idealnie wykładał piłkę partnerom. Z debiutującym w zespole dziewiętnastoletnim Konradem Sierackim (uwaga talent!), Rafałem Figlem, który niedawno cieszył się z awansu do Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa, doświadczonymi Łukaszem Sierpiną i Karolem Danielakiem, „Górale”… górowali zdecydowanie nad swoim sobotnim przeciwnikiem. Zabrakło jedynie słabszej dyspozycji bramkarza gospodarzy i skuteczności. Za chwilę to drugie może nie być już przeszkodą bo Marko Roginicia będzie wspierał Ivan Martin. Drużynę Krzysztofa Brede w drugiej połowie oglądało się z przyjemnością. Jeżeli dojdą do tego wyniki stadion w Bielsku-Białej może wreszcie doczeka się frekwencji, na którą styl gry tego zespołu zasługuje.

 

I jeszcze słowo o beniaminkach. Bo się należy. Bo każdy z nich ma trenera, który zna się na „robocie”, tylko nie dano im szansy popracować w poprzednich miejscach dłużej. Na razie Mariusz Pawlak (Olimpia Grudziądz), Artur Derbin (GKS Bełchatów) i Dariusz Banasik (Radomiak Radom) zaczęli fantastycznie, choć żaden z nich po tym starcie nie „odlatuje”. Ale wyniki tej pierwszej serii już pokazują, że liga będzie bardzo ciekawa. Nie tylko ze względu na zmiany w regulaminie rozgrywek.

 

WYNIKI I TABELA FORTUNA 1 LIGI

Bożydar Iwanow, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze