Dujszebajew: Naszym celem jest wygrać wszystko co się da

Piłka ręczna
Dujszebajew: Naszym celem jest wygrać wszystko co się da
fot. PAP

Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce od poniedziałku przygotowują się do nowego sezonu. Trener Tałant Dujszebajew podkreślił, że cele pozostają bez zmian. "Oprócz mistrzostwa i Pucharu Polski obowiązkiem jest awans do ósemki Ligi Mistrzów, a marzeniem jest Final Four" - wskazał.

Kielczanie to hegemon męskiej piłki ręcznej w Polsce od wielu lat. 16-krotnie wywalczyli już mistrzostwo i Puchar Polski. Wygrali osiem ostatnich edycji krajowych rozgrywek, a PP zdobywają niezmiennie od 2009 roku. Zdobycie obu tych trofeów do podstawowy cel na najbliższy sezon.

 

"To tylko pozornie wydaje się łatwe. Z roku na rok liga jest mocniejsza, jest coraz więcej młodych, zdolnych trenerów, którzy wykonują świetną pracę. Oczywiście, że wszyscy stawiają nas w roli faworyta, ale nikt nie da nam tytułu za darmo, musimy go wywalczyć" – powiedział szkoleniowiec kieleckiej drużyny.

 

Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów to celem jest awans do najlepszej czołowej ósemki tych prestiżowych rozgrywek.

 

"To nasz obowiązek, a marzeniem będzie jak zwykle Final Four. W tym roku już byliśmy w Kolonii. Co prawda nie wygraliśmy tam żadnego spotkania, ale doświadczenie, które zdobyli szczególnie młodzi zawodnicy, zaprocentuje w przyszłości" – zapewnił Dujszejbajew, który od początku przygotowań duża wagę przywiązuje do zagadnień taktycznych.

 

Nie ma w tym nic dziwnego, bo w drużynie, podobnie jak i rok termu doszło do sporych zmian. Zespół opuściło sześciu zawodników, m.in. Michał Jurecki i Luka Cindric. Szeregi mistrza Polski zasilili natomiast bramkarze Niemiec Andreas Wolff z THW Kiel i Mateusz Kornecki (Górnik Zabrze), środkowy rozgrywający Chorwat Igor Karacic (Vardar Skopje), lewi rozgrywający Turek Doruk Pehlivan (Fivers Margaretten Wiedeń) i Tomasz Gębala (Orlen Wisła Płock), francuski obrotowy Romanic Guillo (HBC Nantes), a z wypożyczenia z Celje Pivovarna Lasko wrócił Czarnogórzec Branko Vujovic, grający na prawym rozegraniu.

 

"Kiedy co roku masz młodszy zespół, zawsze jest więcej możliwości do trenowania. Dużo zmian będziemy mieć zwłaszcza w obronie po odejściu Michała Jureckiego i Marko Mamica. Dlatego od początku musimy pracować bardzo mocno nad taktyką. Ale będziemy też kładli duży nacisk na przygotowanie fizyczne i dlatego jestem wdzięczny, że klub zatrudnił trenera Krzysztofa Palucha. W pracy z bramkarzami będzie pomagał z kolei Sławomir Szmal" – tłumaczył kirgiski trener.

 

W odróżnieniu od lat poprzednich w przygotowaniach do sezonu nastąpiło sporo zmian. M.in. kielczanie wyjadą na zgrupowanie do Arłamowa, gdzie przebywać będą od 8 do 17 sierpnia.

 

"Jestem z tego powodu bardzo zadowolony. Chciałbym, żebyśmy co roku wyjeżdżali na taki obóz, żeby zawodnicy trenowali na sto procent i nie myśleli o niczym innym" – nie ukrywał Dujszebajew.

 

Po powrocie drużyna rozegra kilka gier kontrolnych, ale sparingpartnerzy nie są jeszcze znani.

 

"Chciałbym, żebyśmy zagrali przynajmniej pięć spotkań. To konieczne wobec tylu zmian, do jakich doszło w zespole. Trening a mecze, nawet towarzyskie, to zupełnie coś innego. Wszystko to, co ćwiczymy na zajęciach musimy sprawdzić w praktyce" – podsumował szkoleniowiec PGE VIVE.

 

Rozgrywki ekstraklasy kielczanie zainaugurują w ostatni tydzień sierpnia meczem we własnej hali ze Stalą Mielec. W pierwszym spotkaniu Ligi Mistrzów na początku drugiej dekady września zmierzą na wyjeździe z niemieckim THW Kiel.

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze