- Władze światowej i kontynentalnej federacji znów nam zaufały i doceniły klasę sportowo-organizacyjną. Od 2016 roku co roku odbywają się u nas wielkie turnieje, najpierw to były mistrzostwa globu we Wrocławiu, później współorganizowaliśmy The World Games w tym samym mieście, a w ubiegłym roku przeprowadziliśmy we współpracy z miastem Gliwice mistrzostwa Starego Kontynentu. Po raz kolejny Gliwice staną się stolicą ju-jitsu od 13 do 15 grudnia. Nie zabraknie także rywalizacji osób niepełnosprawnych – stwierdził szef Związku.

 

Prezes Knap przyznał, że po raz pierwszy w historii odbędą się ME no-gi ne-waza (pojedynki parterowe), czyli dla zawodników walczących w spodenkach i koszulkach, a nie w kimonach. W Gliwicach rozegrana zostanie także pierwsza edycja Polish Open gi i no-gi w fightingu i ne-wazie. To zawody największych imprez na świecie – Paris Open, German Open czy Dutch Open.

 

- Wkrótce miną cztery lata, odkąd pełnię funkcję prezesa Polskiego Związku Ju-Jitsu. To był czas wytężonej pracy wielu osób, a efektem i medale MŚ oraz ME, i sukcesy organizacyjne. Pilnie przygotowujemy się do grudniowych wyzwań, ale już planujemy kolejne turnieje. W czerwcu 2020 roku ponownie będziemy organizatorami ME w kimonach, a impreza prawdopodobnie odbędzie się w Krakowie. Z kolei cykl Polish Open na stałe rozgrywany będzie w Gliwicach. Mnie, jako szefowi Związku, z pewnością nie zabraknie energii do dalszych działań. Zresztą wcześniej równie mocno angażowałem się w organizację zawodów Amatorskiej Ligi MMA – dodał Knap.

 

Pochodzący z Bochni Tomasz Knap, z zamiłowania triathlonista, współorganizował turnieje amatorskiej ligi Mieszanych Sztuk Walki, a najciekawsze imprezy odbywały się np. w kopalni w Bochni oraz na tratwie pływającej po jeziorze. "Były też walki MMA na Zamku w Wiśniczu w powiecie bocheńskim w Małopolsce" – przyznał.

 

Obecnie zdecydowanie postawił na rozwój polskiego ju-jitsu, jest także członkiem komisji etyki światowej federacji.

 

- Spełnieniem marzeń będzie wejście ju-jitsu do rodziny olimpijskiej. Wierzę, że tak się stanie, a na razie budujemy potęgę naszego sportu. Spodziewamy się, że grudniu do Polski przyjedzie grubo ponad tysiąc uczestników mistrzostw Europy i Polish Open. Wielu z tych sportowców kilka tygodni wcześniej wystartuje w mistrzostwach świata w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W programie u nas będą również zawody dla sportowców z niepełnosprawnościami. Generalnie to będzie świetna impreza na koniec sezonu 2019 - stwierdził szef związku.

 

Zanim biało-czerwoni wystartują w ME no-gi oraz Polish Open, we wrześniu czekają ich mistrzostwa kraju w Sochaczewie, zaś w październiku juniorzy i młodzieżowcy powalczą o medale ME na Krecie.

 

- Turniej w Sochaczewie będzie generalnym sprawdzianem przed zawodami, które organizujemy z mocno wspierającym ju-jitsu miastem Gliwice. W Grecji też wystąpi grupa naszych kadrowiczów, którzy później walczyć będą o seniorskie tytuły – podsumował Knap.