Trener PAOK-u Saloniki Portugalczyk Abel Fereira nie dał szansy uczestnikowi Mistrzostw Europy do lat 21 i byłemu napastnikowi Jagiellonii Białystok. Karol Świderski z ławki przyglądał się półfinaliście Champions League Ajaksowi Amsterdam, który znów nie ma łatwej drogi. Przed rokiem przebijał się nawet od drugiej rundy kwalifikacji i musiał walczyć ze Sturmem Graz, Standardem Liege i Dynamem Kijów.

 

Los, który zetknął go teraz z mistrzem Grecji, też nie był łaskawy. Ale na słynnej i kipiącej energią kibiców Tumbie goście zaliczyli wymarzony początek. W 11. minucie rzut wolny wykonywany z boku przez Hakima Ziyecha, piłka bita w kierunku bramki otarła się o głowę Dimitrisa Giannoulisa i wpadła do siatki. Do 25. minuty Ajax miał 75 procent posiadania piłki, choć sytuacji już nie stwarzał. Nonszalancja w środku pola plus bezsensowny faul nowego stopera amsterdamczyków Argentyńczyka Lisandro Martineza dał wkrótce PAOK-owi dwa trafienia. Najpierw akcję świetnie rozprowadził… Holender Diego Biseswar (wiele lat w Feyenordzie), a dośrodkowanie zdobywcy samobójczego gola wykończył Anglik Chuba Akpom. Niedługo po tym centra po rzucie wolnym Biseswara trafiła na głowę Leo Matosa, a potem do siatki. Ajax na własne życzenie przegrywał do przerwy 1:2. 

 

Szczęściem Ajaksu było być może ściągnięcie z boiska jeszcze w trakcie pierwszej połowy Kaspera Dolberga. Duńczyk przewrócił się na ramię, ale po prawdzie grał tak słabo, że na zmianę nawet bez tego nie musiał długo czekać. Wprowadzony za niego Klaas Jan Huntelaar nie dość, że ożywił zespół, to miał jeszcze wielkiego farta. W 57 minucie po wstrzeleniu piłki przez Donny’ego Van De Beeka w polu karnym próbował ją wybić Varela i zrobił to tak fatalnie, że trafił w „Huntera”. „Łowca” wie, gdzie może upolować gola. Po bramce na 2:2 grała już tylko jedna drużyna. PAOK może się cieszyć, że skończyło się tylko na 2-2. Świderski na swoją okazję się nie doczekał.


To samo spotkało Damiana Kądziora. Skrzydłowy Dinama Zagrzeb podobnie jak przed rokiem w meczach z Young Boys Berno (tyle, że w czwartej rundzie) musiał ustąpić miejsca Hiszpanowi Daniemu Olmo i Bośniakowi Izetowi Hajrovićowi. A mistrz Chorwacji tylko zremisował u siebie 1:1 z Ferencvarosem Budapest, w którego barwach zagrali znani z polskiej ligi Lasza Dwali (Pogoń) i Gergo Lovrencsics (Lech Poznań).


Pełne i trudne spotkanie ma w swoich nogach Tomasz Kędziora. Prawy obrońca reprezentacji Polski w barwach Dynama Kijów minimalnie, bo 0:1 przegrał z Club Brugge. W meczu o wielkiej intensywności, wysokim tempie i sporej liczbie podbramkowych sytuacji.


Bramkę, tyle że w eliminacjach Ligi Europy, znów strzelił Kamil Biliński. Napastnik Riga FC podobnie jak w meczu z Piastem wszedł z ławki i po raz kolejny zdobył ważnego gola. Mistrz Łotwy zremisował dzięki temu z HJK Helsinki 1:1, ale faworytem w rewanżu w Finlandii raczej nie będzie. Ale z gliwiczanami też nie był, a zatem… Skoro tak ciężko będzie zobaczyć polski klub w fazie grupowej cieszyć będzie w niej każda obecność naszego rodaka.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI MISTRZÓW

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2019/2020 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.