Każdy fan Ronaldo zna tę symboliczna radość po strzelonym golu przez Portugalczyka. Wyskok połączony z obrotem na szeroko rozstawionych nogach, a do tego charakterystyczny okrzyk – tak prezentuje się cieszynka. Trzeba przyznać, że stała się jedną z charakterystycznych części marki CR7, o którą gwiazdor bardzo dba.

W rozmowie z Soccer.com, Portugalczyk przyznał, że pomysł był bardzo spontaniczny. Słynna cieszynka po raz pierwszy miała miejsce podczas letniego tournée Realu Madryt sześć lat temu.

- Wpadłem na taki pomysł, kiedy graliśmy z Chelsea w USA (3:1) w 2013 roku. Strzeliłem gola i postanowiłem to zrobić. Szczerze mówiąc, to było bardzo naturalne. Potem bardzo mi się to spodobało i zacząłem to robić częściej. Kibice też pokochali tę cieszynkę, więc postanowiłem to robić częściej.

Nietypowe cieszynki stały się ważnym elementem współczesnego futbolu. Piłkarze wręcz kojarzeni są z charakterystycznym zachowaniem po strzelonym golu i wykorzystują go w celach promocyjnych. Przypomnijmy tylko skrzyżowane ręce Roberta Lewandowskiego czy „pistolety” Krzysztofa Piątka.