22-letni Hurkacz dobrze rozpoczął pierwszy w karierze pojedynek ze starszym o 10 lat Monfilsem. Już na początku miał szansę na przełamanie. Nie wykorzystał jej jednak, a wyrównana walka toczyła się do stanu 4:4. Od tego momentu kolejne gemy na swoim koncie zapisywał już tylko Francuz, nieraz po grze na przewagi. W drugie odsłonie, przegrywając 0:4, Polak miał dwie okazje na "breaka", ale przy obu będący 20. rakietą świata rywal się wybronił. Pod koniec drugiego seta Francuz grał już na "wielkim luzie", w charakterystycznym dla siebie stylu. Żartował z sędzią, dyskutował z publicznością. Nawet po niekorzystnym dla niego wyniku challenge'u.

Przeciwnikiem Monfilsa w ćwierćfinale będzie rozstawiony z numerem 10 Roberto Bautista Agut. Hiszpan pokonał 7:5, 7:5 Francuza Richarda Gasqueta.

 

Hurkaczowi na pocieszenie pozostaje fakt, że rundę wcześniej wyeliminował rozstawionego z numerem czwartym Stefanosa Tsitsipasa 6:4, 3:6, 6:3. Z Grekiem zmierzył się po raz czwarty, ale dopiero teraz udało mu się go pokonać. W poniedziałek 48. obecnie w rankingu ATP wrocławianin powinien awansować o kilka pozycji. W wirtualnym zestawieniu jest teraz na najwyższym w karierze 40. miejscu.

 

Łukasz Kubot odpadł Montrealu w pierwszej rundzie debla.

 

Wynik meczu 1/8 finału:

 

Gael Monfils (Francja, 16) - Hubert Hurkacz (Polska) 6:4, 6:0.

 

WYNIKI I DRABINKA TURNIEJU ATP W MONTREALU