Marcin Lepa: W sobotę kompleksowo rozbiliście Francuzów, począwszy od taktyki. Zgodzisz się, że to był wracający duch mistrzów świata?

 

Fabian Drzyzga: Ten duch z mistrzostw świata jest, ale to już jest historia. Teraz staramy się zbudować ducha tej staro-nowej drużyny. Myślę, że nam się udało. Musimy jeszcze postawić kropkę na "i", bo na ten moment awansu nie mamy. Brakuje nam jeszcze jednego seta do awansu na IO.

 

Wyszliście w tym meczu jak chirurdzy. Skupieni na twarzach i powoli zaczęliście nacinać organizm Francuzów.

 

Od samego początku tego spotkania chcieliśmy zrobić sobie przewagę punktową za pomocą zagrywki, ataków. Tonował nas trener Vital Heynen, bo popełnialiśmy za dużo błędów. Obrona z blokiem funkcjonowały nam bardzo dobrze i to był klucz do naszej wygranej.

 

Blok naszej kadry był świetny w tym meczu, ale reprezentacja Francji broniła niemożliwe piłki. Byliście bardzo cierpliwi.

 

Wiemy, że Francuzi grają w ogronie najlepiej na świecie, musieliśmy się liczyć, że w tym spotkaniu też tak będzie. My graliśmy naprawdę świetnie. Nie wykorzystaliśmy niestety paru przechodzących piłek, ale patrząc na tablicę wyników nie mogę narzekać.

 

WYNIKI I TERMINARZ KWALIFIKACJI OLIMPIJSKICH SIATKARZY