Emocje związane z siatkarskimi kwalifikacjami do turnieju IO 2020 w Tokio zaczynają narastać. W sobotę pasjonujące starcie pomiędzy podopiecznymi Vitala Heynena i Francuzami decydujące o tym, która z dwóch drużyn obejdzie się ze smakiem, podczas gdy druga będzie walczyć o spełnienie marzenia każdego siatkarza - udział w igrzyskach.

 

Po wygranym przez Francuzów 3:0 (26:24, 25:20, 25:23) meczu ze Słowenią Marcin Lepa przeprowadził krótką rozmowę z gwiazdą ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i reprezentacji Francji - Benjaminem Toniuttim.

Zapytany o ducha drużyny, który powoduje walkę o każdą piłkę do końca potwierdził, że ważne jest dla nich bycie jednością.

 

- Wiemy, że Słowenia to bardzo dobry zespół. Nie bez kozery doszli do finału ME w 2015 roku. Oni potrafią wygrać z każdym. Był to powód wytężenia naszej koncentracji. Bardzo ważny był dla nas zwłaszcza powrót w czwartym secie, kiedy to traciliśmy już 4 punkty. To pokazuje siłę naszej drużyny. Najważniejszy jest sobotni mecz z Polakami - powiedział Francuz.

 

Toniutti powiedział również jak ważna jest dla nich szerokość kadry i jej jakość, a nie skład personalny. 

 

- Na takich turniejach, które są rozgrywane w systemie trzydniowym nie ma znaczenia kto gra, gdy masz silną kadrę. Liczy się wynik, a to są trzy dni walki do upadłego. Kluczowe są wejścia takich bohaterów jak Le Roux, czy kogokolwiek dającego dodatkową jakość. Dlatego gramy w 14 - zaznaczył zawodnik.

 

- Wiemy, że w Europie jest mnóstwo świetnych drużyn i nie każda pojedzie do Tokio. Będzie nam bardzo ciężko. Naszym zadaniem jest zrobić wszystko co w naszej mocy by to się stało i wierzymy, że nasz zespół jest w stanie to osiągnąć - zakończył rozgrywający.

 

Polskich siatkarzy czeka w sobotę bój do ostatniej piłki. Bój, który musi zakończyć się sukcesem, jeśli chcemy awansować na igrzyska olimpijskie 2020 w Tokio.

 

Studio przed meczem Polska - Francja już od 14:00 w Polsacie Sport. Transmisja meczu Polska - Francja od godziny 15.00 w Polsacie Sport.