Pierwszy set trwał 58 minut. Rozpoczął się od wygranego przez Hurkacza gema przy podaniu Hiszpana. I to do zera. Bautista Agut szybko na to odpowiedział, przełamał serwis Polaka i doprowadził do remisu. Przy okazji potwierdził, że jest tenisistą niezwykle solidnym, rzadko popełnia niewymuszone błędy, a długie wymiany zazwyczaj padają jego łupem.

 

W kolejnych gemach serwis stał się główną bronią obu zawodników. Prze stanie 3:3 Hurkacz miał na koncie już sześć asów. Przy 4:4 było ich dziewięć, co dawało nadzieję na sukces. W rywalizacji z Bautistą Agutem trafianie pierwszym podaniem jest bowiem kluczową sprawą.

 

W dziewiątym gemie Polak był bliski drugiego przełamania, ale w decydującym momencie zabrakło mu cierpliwości. Próbując grać agresywniej, popełniał błędy. Jeszcze bliżej przełamania Hurkacz był w 11. gemie. Prowadził już 40-0 i miał szansę wyjść na prowadzenie 6:5. Niestety znów się mylił, chcąc przejąć inicjatywę w długich wymianach. Hiszpan obronił break pointy, a gema zakończył asem. To on wyszedł na prowadzenie. Później gema na przewagi wygrał wrocławianin, zaliczając dwa kolejne asy i doprowadzając do tie-breaku. W nim Hurkacz przegrywał już 3:6, obronił jednak trzy piłki setowe, przy kolejnej Bautista Agut trafił idealnie w linię i wygrał 8:6.

 

Drugi set także rozpoczął się od przełamania, niestety dokonał tego Hiszpan. Hurkacz prowadził już 40-15, jednak zaczął dużo gorzej serwować. Przytrafiły się podwójne błędy. Opanowany rywal wrocławianina wygrał także swoje podanie i wyszedł na prowadzenie 2:0.

 

Kolejny gem padł już łupem Polaka, który wrócił do "normalnego" serwowania i przy stanie 1:2 miał na koncie już 16 asów. Wciąż jednak musiał odrabiać stratę przełamania. To jednak się nie udało i Bautista Agut powiększył przewagę. Następny gem był najkrótszy w całym meczu. Hurkacz wygrał go do zera, znakomicie serwując. Przy swoim podaniu Hiszpan był praktycznie bezbłędny i znów osiągną przewagę dwóch gemów, zniwelowaną później po podaniach Polaka. Było 3:4, nasz tenisista wciąż miał do odrobienia stratę poniesioną na początku tej partii.

 

Hiszpan czuł, że zwycięstwo w całym meczu jest blisko. W ósmym gemie prowadził 40:0 i wygrał, pomimo pogoni, w jaką rzucił się Hurkacz. W ostatnim gemie meczu Polak znów pozwolił wciągnąć się w długie wymiany, solidność i cierpliwość były jednak po stronie jego rywala. Bautista Agut zmusił Polak do błędów, drugi raz przełamał jego podanie i wygrał seta 6:3.

 

W całym meczu, który trwał godzinę i 37 minut, Hurkacz zaserwował 21 asów, jego przeciwnik tylko trzy.


Hiszpan osiągnął niedawno życiowy sukces, dochodząc do półfinału Wimbledonu. Jest graczem wszechstronnym, więc także na nawierzchni twardej może zajść daleko. W drugiej rundzie turnieju w Cincinnati jego rywalem będzie Amerykanin Frances Tiafoe, który w dwóch setach pokonał we wtorek Francuza Gaela Monfilsa.

 

Za występ w turnieju w Cincinnati Hurkacz otrzyma 10 punktów do rankingu ATP. Za tydzień Polak zagra w ATP 250 w Winston-Salem. Będzie to ostatni etap przygotowań do wielkoszlemowego US Open w Nowym Jorku, który rozpocznie się 26 sierpnia.

 

Wynik meczu 1. rundy gry pojedynczej:

 

Hubert Hurkacz (Polska) -   Roberto Bautista Agut (Hiszpania) 6:7(6-8), 3:6

 

WYNIKI, TERMINARZ I DRABINKA TURNIEJU ATP W CINCINNATI