W programie najbliższej serii nie ma wybijającego się szlagieru, ale kilka meczów zapowiada się ciekawie. Na przykład rozpoczynające 5. kolejkę starcie Wisły Kraków z ŁKS.

 

Dla łodzian to druga tego lata wyprawa do Krakowa. Poprzednia była dla nich bardzo udana - w 2. kolejce pokonali Cracovię 2:1. To jedyne, jak na razie, zwycięstwo w tym sezonie łódzkiego beniaminka, choć ŁKS regularnie zbiera pochwały za ofensywną grę.

 

Kazimierz Moskal w barwach Wisły zdobył jako piłkarz dwa tytuły mistrza Polski. Trzykrotnie prowadził też "Białą Gwiazdę" jako pierwszy trener. Teraz jednak stanie po przeciwnej stronie.

 

"Dla mnie będzie to sentymentalny wyjazd, ale na boisku żadnych sentymentów nie będzie" – przyznał opiekun łodzian.

 

Spotkanie poprowadzi najbardziej znany polski arbiter Szymon Marciniak, który sędziował również poprzedni mecz łodzian w Krakowie - wspomniany z Cracovią w 2. kolejce.

 

ŁKS zdobył wówczas jedną z bramek z rzutu karnego po strzale Maksymiliana Rozwandowicza. Ten sam zawodnik wykonywał "jedenastkę" w ostatnim meczu z Piastem Gliwice (0:1), ale tym razem jej nie wykorzystał. W tym spotkaniu Marciniak był z kolei sędzią VAR.

 

Wisła i ŁKS mają po cztery punkty, więc potknięcie jednej z tych drużyn może odbić się negatywnie na atmosferze w zespole.

 

Po czterech kolejkach niespodziewanym liderem jest Śląsk, który zgromadził 10 punktów, podobnie jak druga Pogoń Szczecin. W sobotę wrocławian czeka spotkanie u siebie z czwartą Cracovią (7 pkt).

 

"Pasy" rozpoczęły sezon od odpadnięcia w 1. rundzie eliminacji Ligi Europy, a w dwóch pierwszych meczach ekstraklasy zdobyły tylko punkt, ale od tego czasu drużyna Michała Probierza spisuje się znacznie lepiej.

 

W trzeciej i czwartej kolejce Cracovia odniosła zwycięstwa - 3:1 nad Rakowem Częstochowa i 1:0 nad Koroną Kielce. Świetnie spisuje się jej rumuński pomocnik Sergiu Hanca, który ma na koncie trzy bramki.

 

Legia, podbudowana łatwym awansem do 4. rundy eliminacji Ligi Europy, podejmie w niedzielę solidne Zagłębie Lubin. Warszawski zespół ma obecnie cztery punkty, ale jedno spotkanie zaległe - mecz z Wisłą Płock z 4. kolejki został przeniesiony z uwagi na niedawny występ wicemistrza Polski w Grecji z Atromitosem.

 

Broniący tytułu Piast, który w poprzedniej serii odniósł w Łodzi pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie, podejmie w niedzielę przedostatnią Wisłę Płock.

 

"Nafciarzy" po raz pierwszy poprowadzi Radosław Sobolewski. Z uwagi na przełożenie meczu z Legią nowy trener na przygotowanie drużyny miał niemal dwa tygodnie.

 

Faworytem spotkania będzie Piast, który na swoim stadionie pozostaje niepokonany w ekstraklasie od 12 sierpnia 2018 roku.

 

Zamykająca tabelę Arka Gdynia podejmie w sobotę trzeciego Lecha Poznań, a Jagiellonia Białystok zagra tego dnia u siebie z Górnikiem Zabrze.

 

Trudne zadanie czeka beniaminka Raków. Częstochowianie, podobnie jak ŁKS, są chwaleni za grę, ale nie przekłada się to wyniki. Na razie podopieczni Marka Papszuna przegrali trzy mecze i odnieśli jedno zwycięstwo. W niedzielę ich rywalem w Bełchatowie, gdzie grają jako gospodarze, będzie niepokonana w tym sezonie ligowym (podobnie jak Śląsk i Pogoń) szósta Lechia Gdańsk.

 

Najbliższą serię zakończy starcie jedenastej Korony Kielce z wiceliderem ze Szczecina.

 

Program 5. kolejki:
  
  16 sierpnia, piątek
  Wisła Kraków - ŁKS Łódź (godz. 20.30; sędzia Szymon Marciniak, Płock)
  
  17 sierpnia, sobota
  Śląsk Wrocław - Cracovia Kraków (15.00; Daniel Stefański, Bydgoszcz)
  Arka Gdynia - Lech Poznań (17.30; Paweł Raczkowski, Warszawa)
  Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze (20.00; Krzysztof Jakubik, Siedlce)
  
  18 sierpnia, niedziela
  Piast Gliwice - Wisła Płock (15.00; Tomasz Musiał, Kraków)
  Legia Warszawa - KGHM Zagłębie Lubin (17.30; Piotr Lasyk, Bytom)
  Raków Częstochowa - Lechia Gdańsk (17.30;  Jarosław Przybył, Kluczbork)
  
  19 sierpnia, poniedziałek
  Korona Kielce - Pogoń Szczecin (18.00; Tomasz Kwiatkowski, Warszawa)