Brytyjski "Guardian" poinformował o tragedii zaledwie 20-letniego rugbisty, który zamienił amatorski klub Dewsbury Moor na ekipę Batley Bulldogs i w minioną sobotę miał okazję do debiutu. Na murawie pojawił się z ławki, a jego zespół poległ w Tuluzie aż 0:46.
 
- Klub Batley Bulldogs utonął w wielkim smutku, by poinformować o odejściu jego zawodnika Archiego Bruce'a. Ciało zawodnika zostało znalezione dzień po spotkaniu z Tuluzą w pokoju hotelowym - brzmiało oświadczenie Kevina Nicholasa, właściciela klubu.
 
 
Przyczyna tragicznego zdarzenia ma zostać wyjaśniona.
 
Bruce został włączony do kadry na mecz we Francji ze względu na braki kadrowe swojego nowego zespołu, jednak wcześniej nie narzekał na problemy zdrowotne.
 
- Niezwykle smutne wieści o poranku. Moje kondolencje kieruję w stronę rodziny, przyjaciół i partnerów z zespołu Bulldogów oraz Dewsbury Moor - napisał uznany angielski rugbista, Alex Walmsley.