Prezes lidera Ekstraklasy: Wierzę, że zapanuje moda na Śląsk Wrocław

Piłka nożna
Prezes lidera Ekstraklasy: Wierzę, że zapanuje moda na Śląsk Wrocław
fot. PAP

"Nie popadamy w samozachwyt. Nie zaczynamy dzielić medali" - powiedział prezes Śląska Wrocław Piotr Waśniewski. Piłkarze tego zespołu po pięciu kolejkach pozostają niepokonani i prowadzą w tabeli ekstraklasy.

Kiedy ogłoszono terminarz nowego sezonu w ekstraklasie, na Oporowskiej miny nie były wesołe. Wrocławianie w pierwszych sześciu kolejkach mieli za rywali cztery pierwsze drużyny poprzednich rozgrywek, ponadto silnego zawsze Lecha Poznań i niebezpieczną Wisłę Kraków. Do tego tylko dwa spotkania na własnym stadionie. Tymczasem po pięciu pierwszych kolejkach Śląsk cztery razy wygrał, raz zremisował i z 13 punktami zajmuje pierwsze miejsce w tabeli.

 

Prezes klubu nie ukrywał, że przed rozpoczęciem sezonu tylko najwięksi optymiści mogli zakładać taki dorobek punktowy.

 

"Ale na tym polega piękno sportu - nie statystyki i nazwiska wygrywają mecze. Dokonując zmiany na stanowisku pierwszego trenera i korekt w składzie w dwóch ostatnich okienkach transferowych, przyjęliśmy założenia, które miały odmienić efektywność naszej drużyny. Zrealizowaliśmy je, zarówno co do sposobu budowania drużyny, jak i stylu gry, ale jednocześnie nie popadamy w samozachwyt. Nie zaczynamy dzielić medali" - dodał.

 

Nie tylko prezes Waśniewski, ale również trener Vitezslav Lavicka tonuje nastroje i regularnie podkreśla, że dla niego oraz jego drużyny najważniejszy i najtrudniejszy jest zawsze najbliższy mecz.

 

W najbliższej kolejce Śląsk czeka wyjazd do Gdańska na spotkanie z Lechią, później mecz u siebie ze spisującą się równie znakomicie Pogonią Szczecin, ale dalej już spotkania z teoretycznie słabszymi przeciwnikami.

 

"Nikt nie stoi w miejscu i nikt nie zamierza się nam podkładać. Cieszy fakt, że jesteśmy w czołówce i oby trwało to jak najdłużej, najlepiej do końca rozgrywek. Na tym etapie najistotniejsze jest uzbierać możliwie jak największą liczbę punktów, aby zagwarantować sobie grę w grupie mistrzowskiej. Nakładanie na siebie presji, że musimy utrzymać pozycję lidera nie jest nikomu potrzebne" - powiedział Waśniewski.

 

Dla wrocławskich kibiców postawa ich zespołu jest miłą odmianą po tym, jak w ostatnich sezonach notorycznie bił się o utrzymanie w ekstraklasie. W poprzednich rozgrywkach jeszcze na trzy kolejki przed końcem Śląsk był w strefie spadkowej i miał przed sobą mecz o być albo nie być.

 

"Trzeba przyznać, że lepiej się oddycha, kiedy martwimy się o miejsce medalowe, aniżeli o utrzymanie. Nikt w klubie nie chce powtórki z końcówki ostatniego sezonu. Cieszymy się, że mieszkańcy Wrocławia i Dolnego Śląska zauważają zmianę gry i coraz liczniej dopingują drużynę na Stadionie Wrocław. Wierzę, że naszą postawą odbudujemy zaufanie i ponownie zapanuje moda na Śląsk Wrocław, którego sukcesami będziemy wszyscy chwalić się z pełną dumą" - przyznał Waśniewski.

 

Doskonały dorobek punktowy i pierwsze miejsce w tabeli sprawiły, że w stolicy Dolnego Śląska już pojawił się temat gry w europejskich pucharach. Na Oporowskiej na razie jednak nikt otwarcie o tym nie mówi, a prezes Waśniewski powtarza, że celem nadrzędnym jest awans do grupy mistrzowskiej i włączenie się do walki o jak najwyższe miejsce na koniec sezonu, być może to dające prawo gry w pucharach.

 

"Spokojnie, krok po kroku, wygrywajmy kolejne mecze, zbierzmy punkty zapewniające nam grupę mistrzowską i wtedy – po rundzie zasadniczej - zacznijmy ocenę i analizę naszych szans na miejsce gwarantujące grę w pucharach europejskich. Zawsze powtarzałem, że klub zlokalizowany w takim mieście jak Wrocław, z takimi kibicami, nowoczesnym stadionem, tak stabilnym właścicielem jak Gmina Wrocław i takim potencjałem organizacyjno-sportowym, jest skazany na walkę o europejskie puchary" - podsumował Waśniewski.

 

W najbliższej kolejce Śląsk zagra z Lechią na wyjeździe. Początek meczu w sobotę o godz. 17.30.

psl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze