Beniaminek sezonu 2019/2020 radzi sobie znakomicie, zajmując czwarte miejsce po czterech kolejkach. Dwa imponujące zwycięstwa w "Twierdzy Bełchatów" dają nadzieję, że seria będzie kontynuowana. "Brunatni" po raz ostatni przegrali przed własną publicznością 6 października ubiegłego roku! Od tamtej pory zanotowali 10 zwycięstw i 4 remisy, strzelając rywalom aż 27 bramek i tracąc zaledwie 6.
 
Kolejnym łupem ma być Odra, która do tej pory zdobyła zaledwie punkt i to w meczu otwarcia, bezbramkowo remisując z Miedzią Legnica. Tylko jeden gol w czterech występach każe przypuszczać, że zespół z Opola przechodzi kryzys.
 
- Każdy zdaje sobie sprawę w jakiej jesteśmy sytuacji, każdy wie co ma robić. Jedziemy tam żeby wygrać ten mecz. Chcemy aby punkty i zwycięstwa dawały nam natchnienie na dalszą część sezonu. Liczymy na wsparcie ze strony kibiców. Zaliczyliśmy falstart  tym sezonie, mam nadzieję, że przełamiemy się w tym meczu i będziemy pieli się w tabeli ku górze - powiedział napastnik przyjezdnych, Szymon Skrzypczak.
 
Faworytem spotkania będzie więc zespół Artura Derbina, który może zanotować siódme zwycięstwo u siebie z rzędu.
 
Na GIEKSA Arenie nie zobaczymy Przemysława Zdybowicza, który został piłkarzem Wisły Kraków.
 
- Odejście tego piłkarza jest dla nas osłabieniem. Uważam, że odchodzi do Wisły za wcześnie. Mówiłem mu o tym. Owszem, mógł podpisać z krakowskim klubem kontrakt, ale całą jesień grać w Bełchatowie. Raz, że pomógłby drużynie, a dwa, sobie. Odszedłby do Wisły silniejszy. Cóż, wybrał jednak inną drogę i dla mnie temat jest zamknięty - powiedział trener GKS.
 
Relacja i wynik na żywo z meczu GKS Bełchatów - Odra Opole od godz. 19:00.