Pierwszego dnia rywalizacji rozegrano osiem spotkań. W Belfaście miejscowi „Giganci” w debiucie w Lidze Mistrzów zmierzyli się ekipą Bili Tigri Liberec. Jedną z bramek dla gospodarzy zdobył Patryk Wronka, dla którego był to pierwszy gol strzelony w tych elitarnych rozgrykach. Trzy lata temu w barwach Orli Znojmo w dwóch meczach zaliczył asystę.

 

W czwartek radość z premierowego gola Polaka była ogromna. Dzień wcześniej reprezentant Polski, w dniu swoich 24 urodzin, zaręczył się, więc przeciwko Libercowi zagrał podwójnie zmotywowany. Tym bardziej, że jego bramkę oprócz narzeczonej, oklaskiwał także jego ojciec Adam, w przeszłości napastnik nowotarskiego Podhala.

 

- Tego gola dedykuję Zuzannie i mojej rodzinie zarówno tej w Belfaście jak i w Nowym Targu. Jest to dla mnie bardzo dobry czas tutaj w Belfaście. Wiem, że mogę grac na wysokim poziomie i staram się dążyć dotego każdego dnia. Radość po strzelonym golu była ogromna. Nie da się tego opisać - mówił po meczu reprezentant Polski, który przeciwko Czechom przebywał na lodzie najdłużej ze wszystkich zawodników „Gigantów”.

 

W piątek do rywalizacji przystępują mistrzowie Polski. Tyszanie na Stadionie Zimowym podejmą aktualnego wicemistrza Szwecji - Djurgardens Sztokholm. - Zdajemy sobie sprawę, że nie występujemy w roli faworyta, ale to nic nie szkodzi. Naszej drużynie na pewno nie zabraknie ambicji i serca do walki - zapewnia kapitan GKS-u, Michał Kotlorz.

 

Djurgardens to aktualni wicemistrzowie kraju. W ostatnim sezonie przegrali w finale Swedish Hockey League z Frolundą 1:4 w meczach. Mają na koncie szesnaście tytułów mistrzowskich, ale ostatni wywalczony osiemnaście lat temu. Ten mecz będzie wyjątkowy dla Mariusza Czerkawskiego, który właśnie z Tychów wyruszył grać w Djurgardens zanim trafił do ligi NHL. - Nie da się ukryć, ze oba kluby są mi bardzo bliskie - podkreśla nasz najlepszy hokeista.

 

Wieczorem zdecydowanym faworytem będą przyjezdni. - Wiemy jakim potencjałem dysponują nasi rywale. Wiemy doskonale, że dosłownie połowa błędu może zadecydować o stracie przez nas gola, więc najważniejsze jest żeby zagrać mądrze, liczyć na dobre kontrataki. Kluczowa w tym meczu będzie postawana naszego bramkarza Johna Murraya - uważa napastnik Filip Komorski.

 

W drugim piątkowym spotkaniu Pelicans Lahti podejmie Ocelarzi Trzyniec, którego zawodnikiem jest Aron Chmielewski. - Nie chcemy popełnić tych samych błędów co w zeszłym sezonie gdy nie zdołaliśmy wyjść z grupy. Czeka nas trudny mecz, ale chcemy rozpocząć rozgrywki Ligi Mistrzów od zwycięstwa zapewnia reprezentant Polski. W ekipie „Stalowników” zabraknie kontuzjowanego lidera Martina Ruzicki. - Będzie nam brakować jego wielu bardzo ważnych bramek. Mam nadzieję, że wspólnie z Matejem Stranskym będziemy w stanie go zastąpić - mówi Chmielewski.

 

W załączonym materiale wideo wywiad z trenerem GKS-u Andriejem Gusovem 

 

PLAN TRANSMISJI MECZÓW PIĄTKOWYCH LIGI MISTRZÓW W HOKEJU NA LODZIE:

 

LAHTI PELICANS - OCELARI TRINIEC (Aron Chmielewski) na żywo o 18:00 w Polsacie Sport News).

 

GKS TYCHY - DJURGARDENS SZTOKHOLM na żywo o 19:30 w Polsacie Sport.