Eksperci od lat zastanawiali się, dlaczego mistrzowie Francji nie sięgną po klasowego bramkarza. Na tej pozycji przewinęło się kilku solidnych golkiperów, takich jak Salvatore Sirigu, Kevin Trapp czy właśnie Areola. Lekiem na całe zło miał być Gianluigi Buffon, który jednak po roku odszedł z klubu. W związku z tym paryżanie postanowili ściągnąć kogoś o uznanej marce. Padło na Navasa.

 

Reprezentant Kostaryki nie mógł być zadowolony ze swojej sytuacji w Madrycie, gdyż Zinedine Zidane odpoczątku faworyzował Thibaut Courtois. Przenosiny do PSG są więc pewnego rodzaju wybawieniem. Real Madryt ma otrzymać za swojego zawodnika około 15 milionów euro. Potwierdzenie transferu otrzymaliśmy w poniedziałek.

Z kolei do Madrytu przeniósł się Areola. Francuz został wypożyczony na jeden sezon, a "Królewscy" nie mają opcji wykupu. Wcześniej paryżanie kupili również innego bramkarza - Sergio Rico.

Bramkarzem PSG jest Marcin Bułka, który w piątek zadebiutował między słupkami francuskiego giganta. Zebrał pozytywne noty za czyste konto w meczu z FC Metz (2:0). W niedzielnym magazynie Cafe Futbol przyznał, że jest gotowy na rywalizację z Navasem. - To nie jest najmłodszy bramkarz, a oczekiwania wobec mnie są. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Koszulka PSG to ciężka koszulka, więc gra co trzy dni w takim wieku i z takim doświadczeniem nie jest prosta - powiedział.