Liga Europy: Jak Legia mogła nie wykorzystać Carlitosa?

Piłka nożna

- W dwumeczu z Rangers FC Legii potrzeba było kogoś, kto zrobiłby różnicę, kogoś, kto strzeliłby gola. Jestem w stanie uwierzyć, że Carlitos, jako dość krnąbrny człowiek, na pewno sobie nagrabił i to Vuko ma rację w całym tym konflikcie, jednak czasem trzeba odłożyć dumę na bok, szczególnie gdy chodzi o dobro nie tylko drużyny, ale i całej polskiej piłki - powiedział w Cafe Futbol dziennikarz Polsatu Sport Cezary Kowalski.

Do składu Legii Carlitos dołączył latem 2018 roku, a z jego przyjściem odżyły nadzieje warszawskich kibiców na wypełnienie luki po najlepszym napastniku ostatnich lat broniącym barw Wojskowych, a więc Nemanji Nikoliciu. Hiszpan przychodził bowiem jako król strzelców sezonu 2017/2018 Ekstraklasy, po tym, jak w Wiśle Kraków na przestrzeni 36 kolejek strzelił 24 gole i zanotował 7 asyst.

 

Pierwszy rok spędzony przy ulicy Łazienkowskiej 3 również był dla niego udany, choć już nie tak bardzo, jak ten spędzony przy Reymonta. W identycznej liczbie spotkań Carlitos zanotował o osiem trafień i o jedną asystę mniej niż miało to miejsce rok wcześniej. Nie zmieniło to jednak faktu, że i tak był najskuteczniejszym zawodnikiem Legii sezonu 2018/2019.

 

W tym roku w kwalifikacjach do Ligi Europy Hiszpan wystąpił w pełnym przedziale czasowym w trzech pierwszych meczach, a w rewanżu z Europa FC popisał się dubletem. Tym bardziej dziwiła decyzja Aleksandara Vukovicia, który od dwumeczu z Atromitosem Ateny konsekwentnie stawiał w ataku na elektrycznego Sandro Kulenovicia, a najgroźniejszego Carlitosa sadzał na ławce. Podobnie było w lidze, gdzie otrzymał tylko dwie szanse, by przez niespełna 50 minut wpisać się na listę strzelców. Wyszło na jaw, że zawodnik i trener popadli w konflikt i to ze względu na niego napastnik nie dostaje tyle okazji do gry, ile sam by sobie tego życzył.

 

W najważniejszym dwumeczu ostatnich miesięcy dla legionistów, a więc dwóch spotkaniach IV fazy eliminacji Ligi Europy z Rangers FC, na szpicy Legii swoich sił dalej próbował Kulenović, co większość kibiców poczytywało za nonsens. Ostatecznie, po dobrym w wykonaniu Wojskowych meczu u siebie i nieco słabszym rewanżu w Glasgow, podopieczni Vukovicia nie zdołali wywalczyć sobie awansu do fazy grupowej. Marzenia legły w gruzach w doliczonym czasie gry rewanżu, gdy jedyną bramkę dwumeczu uderzeniem głową zdobył Alfredo Morelos. Legionistom gola strzelić się nie udało, a różnicę klas między Kulenoviciem, a Jarosławem Niezgodą było widać w trakcie rewanżu na Ibrox Stadium, gdy drugi z wymienionych, w odróżnieniu od dziewiętnastoletniego Chorwata, po wejściu na boisko zdołał stworzyć sobie kilka szans na zdobycie gola. Obu napastników z ławki rezerwowych oglądał tymczasem Carlitos.

 

- Oczywiście Rangers to uznana marka, ale patrząc na przebieg dwumeczu, jest to obecnie drużyna bardzo podobna do Legii i była zdecydowania do przejścia. Potrzeba było kogoś, kto zrobiłby różnicę, kogoś, kto strzeliłby gola. Jak słuchałem później wypowiedzi Vukovicia na konferencji prasowej, który mówił, że to była honorowa porażka, to nie mogłem uwierzyć w to, co słyszę. Pamiętam, że honorowe przegrane były wtedy, gdy strzelało się przynajmniej jednego gola. Jestem w stanie uwierzyć, że Carlitos, jako dość krnąbrny człowiek, na pewno sobie nagrabił i to Vuko ma rację w całym tym konflikcie, jednak czasem trzeba odłożyć dumę na bok, szczególnie gdy chodzi o dobro nie tylko drużyny, ale i całej polskiej piłki - powiedział dziennikarz Polsatu Sport Cezary Kowalski.

 

Swoje zdanie na ten temat wyraził również prowadzący Cafe Futbol Mateusz Borek.

 

- Moim zdaniem Carlitos powinien dostać przynajmniej po 30 minut w każdym z tych spotkań - powiedział.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI EUROPY

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2019/2020 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze