Borek i Kołtoń z Lublany: Szymański w składzie na Słowenię?

Piłka nożna

Przed eliminacyjnym meczem reprezentacji Polski ze Słowenią nie brakuje pytań. Na kilka z nich spróbowali odpowiedzieć Mateusz Borek i Roman Kołtoń. – A może Zieliński zostanie na prawej stronie, na lewej Grosicki, a za plecami Lewandowskiego wystąpi Szymański? – zastanawiali się w Lublanie dziennikarze Polsatu Sport.

Bardzo dowcipny jest Wojciech Szczęsny. Żartobliwie powiedział niedawno, że w Romie posadził na ławce najlepszego bramkarza, a w Juventusie najlepszego bramkarza w historii. To teraz, jakby sam usiadł na ławce, to okazałoby się, że Łukasz Fabiański posadził na ławce faceta, który był lepszy od Alissona i Gianluigiego Buffon. A więc Fabiański czy Szczęsny?

 

Wiem, że nic nie wiem… Zastanawiam się, ile razy Łukasz Fabiański zaakceptuje fakt, że jest bramkarzem numerem dwa i ile razy nie zawiedzie reprezentacji. Pamiętajmy, że on nawet mając swoje wielkie ambicje sportowe podchodzi do tego z dużą pokorą, akceptuje decyzje Jerzego Brzęczka, pomaga Wojtkowi, bo widać, że między naszymi bramkarzami jest dobra chemia. Ostatnio mieliśmy sytuację, że Łukasz stanął między słupkami, ale wydaje mi się, że hierarchię po meczach Ligi Narodów Jurek Brzęczek sobie wyznaczył i prawdopodobnie ma takie widzenie świata, że jeśli Wojtek jest zdrowy, to będzie pierwszym bramkarzem kadry.

 

Na żadnym treningu nie pojawił się na murawie Kamil Glik. Do składu, obok Jana Bednarka, przewidywany jest Michał Pazdan. Martwi cię to czy przyjmujesz to jako coś normalnego?

 

Kamil Glik w reprezentacji to jest inny piłkarz niż w klubie. Wcześniej forma reprezentacyjna pokrywała się z formą Monaco, gdy zespół sięgał po mistrzostwo Francji, wicemistrzostwo, półfinał Champions League, ale nawet w sytuacji, gdy Monaco ma problemy z kontuzjami czy z przedefiniowaniem drużyny, to po Kamilu w kadrze tego nie widać. O Michała się nie martwię. W wielu meczach eliminacyjnych i turniejach rangi mistrzowskiej pokazał, że potrafi grać na wysokim poziomie. Ustabilizował życie sportowe, jest szczęśliwy w Ankarze, jest pewnym punktem Ankaragucu. W Wiedniu wszedł na końcówkę na zmianę taktyczną, w meczu z Łotwą rozegrał całe spotkanie. I pewnie przed nim kolejny mecz z innym partnerem – Janem Bednarkiem – oczywiście, jeśli Kamil do tego czasu nie będzie w pełnej dyspozycji.

 

Chciałem cię jeszcze zapytać o warianty w ofensywie.

 

Jesteśmy w miejscu, gdzie w XVI, XVII czy XVIII wieku były olbrzymie trzęsienia ziemi i liczę na metaforyczne trzęsienie ziemi na boisku w piątek wieczorem. Cały czas zastanawiam się jak to zestawi Jerzy Brzęczek: czy Zieliński na skrzydle, z której strony Kamil Grosicki? Bo jak popatrzymy na prawonożnego Kamila grającego na lewym skrzydle, to tam wypada zdecydowanie lepiej. A może będziemy mieli taką sytuację, że Zieliński zostanie na prawej stronie, na lewej wyjdzie Grosicki, a za plecami Roberta Lewandowskiego wystąpi Sebastian Szymański, jeśli Jurek nie zdecyduje się na grę dwoma napastnikami? Chociaż ja, jako Mateusz Borek, podpisuję się pod scenariuszem, że powinniśmy grać z dwoma napastnikami.

Roman Kołtoń, seb, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze