W piątek w SAP Arenie zespół Adler Mannhheim pewnie pokonał GKS Tychy 5:0, rewanżując się tym samym za stratę punktu w ostatnią niedzielę. Na Stadionie Zimowym w Tychach mistrzowie Niemiec wygrali po dogrywce 3:2, a decydującego gola w 53. sekundzie doliczonego czasu gry strzelił Matthias Płachta (syn Jacka, byłego reprezentanta Polski, a do niedawna trenera naszej kadry).

 

W piątkowy wieczór w Mannheim już takich emocji nie było. Losy meczu rozstrzygnęły się już po pierwszej tercji, którą mistrzowie Niemiec wygrali 4:0. - Zdecydowanie za mało graliśmy krążkiem, to przeciwnik tworzył grę, był bardziej kreatywny. Wiedzieliśmy że to będzie zupełnie inny mecz niż ten w Tychach. Tak mocna drużyna z atutem własnego lodowiska to była dla nas bardzo ciężka przeprawa - mówi napastnik GKS-u, Radosław Galant.

 

W dwóch kolejnych odsłonach Tyszanie zagrali odważniej, ale nie udało im się strzelić choćby honorowego gola. „Orły” wygrały to spotkanie 5:0. - Przez pierwsze kilka minut wyglądaliśmy solidnie, potem pierwszy gol nas złamał i poźniej nie mogliśmy się uspokoić. Mieliśmy zbyt dużo przestojów w grze i przez to gubiliśmy się w obronie - uważa bramkarz John Murray.

 

Przed mistrzami Polski kolejne bardzo trudne wyzwanie. W niedzielę GKS zagra na wyjeździe z Djurgarden Sztokholm. W ubiegły piątek w meczu rozegranym na Stadionie Zimowym w Tychach górą byli wicemistrzowie Szwecji, którzy wygrali to spotkanie 6:2. - Mecz ze Szwedami w Tychach i ten w Mannheim pokazał, że na tym poziomie nie możemy łapać kar - przekonuje Radosław Galant. - Drużyny z europejskiego topu potrafią to bezlitośnie wykorzystać, mają znakomity przegląd pola i bardzo łatwo dochodzą do świetnych sytuacji bramkowych. Przeciwko Djurgarden musimy zagrać solidnie w defensywie, starać się jak najmniej grać w naszej tercji i szukać swoich okazji w kontratakach oraz przewagach. Szwedzi przegrali mecz u siebie z Wiedniem więc na pewno będą tym faktem podrażnieni. Musimy się nastawić na ciężką przeprawę i zaprezentować z jak najlepszej strony - zapewnia napastnik GKS-u.

 

W piątek ekipa Djurgarden niespodziewanie przegrała u siebie z Vienna Capitals. Wicemistrzowie Austrii zdobyli pierwsze punkty w tej edycji Ligi Mistrzów i tym samym w tabeli grupy F wyprzedzili zespół GKS-u. Ta przegrana mocno podrażniła ambicje Szwedów, co na pewno nie jest dobrą informacją dla Tyszan. - Wiemy, że będą agresywni po przegranym meczu z Wiedniem. Jeżeli zagramy solidnie w defensywie to będziemy konkurencyjni. Kluczem będzie nasza żelazna dyscyplina - twierdzi John Murray.

 

Plan transmisji meczów niedzielnych (premiery pozostałych trzech meczów w poniedziałek):

 

Niedziela (8 września) :

DJURGARDENS SZTOKHOLM - GKS TYCHY: na żywo o godz. 15:00 w Polsacie Sport News.

 

Poniedziałek (9 września):

ADLER MANNHEIM - VIENNA CAPITALS: premiera meczu o 16:00 w Polsacie Sport News.

AUGSBURGER PANTHER - BELFAST GIANTS (PATRYK WRONKA): premiera meczu o 12:50 w Polsacie Sport Extra.

OCELARZI TRZYNIEC - YUNOST MIŃSK (ARON CHMIELEWSKI): premiera meczu o 10:07 w Polsacie Sport News.