Drugi w tym konkursie był brązowy medalista igrzysk Wojciech Nowicki - 78,33.

 

Doskonale spisał się Konrad Bukowiecki. Mistrz Europy do lat 23 pchnął kulę na odległość 21,92 i zajął drugą lokatę. Przegrał jedynie z Amerykaninem Darrellem Hillem - 22,35. W Mińsku wystąpić miał też Michał Haratyk, ale ostatecznie zrezygnował z występu ze względu na bolący palec.

 

Dwie Polki rywalizowały w biegu na 400 m. Trzecia - za dwoma Amerykankami - była Iga Baumgart-Witan - 51,52, a szósta mistrzyni Europy Justyna Święty-Ersetic - 52,35. Najszybsza Wadeline Jonathas uzyskała czas 51,01.

 

Na tym samym dystansie, ale wśród mężczyzn, piąte miejsce zajął Karol Zalewski - 46,57. Zwyciężył Amerykanin Michael Cherry - 45,13.

 

Z ciekawszych poniedziałkowych wyników warto odnotować 4,85 w skoku o tyczce uzyskany przez Rosjankę (startuje pod neutralną flagą) Anżelikę Sidorową, czy 2,35 m w skoku wzwyż Białorusina Maksima Nedasekau - to obecnie najlepszy tegoroczny rezultat na świecie.

 

Ciekawie było w skoku w dal mężczyzn. Trzech zawodników uzyskało 8,17 i drugie najdłuższe próby decydowały o końcowej kolejności. Ostatecznie zwycięzcą ogłoszono Amerykanina Damarcusa Simpsona.

 

Ten start to dla wielu zawodników ostatni sprawdzian przed mistrzostwami świata, które 27 września rozpoczną się w Dausze.

 

We wtorek drugi dzień rywalizacji. Z Polaków zaprezentują się m.in. tyczkarze Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski, wicemistrz świata w biegu na 800 m Adam Kszczot i mistrzyni Europy w pchnięciu kulą Paulina Guba.