W pięciozespołowej grupie A walka w ostatnich kolejkach powinna dotyczyć jedynie drugiego miejsca premiowanego awansem. Na czele z kompletem punktów znajdują się Anglicy, którzy do tego mają rozegrane jedno spotkanie mniej niż wszyscy grupowi rywale. Za plecami Synów Albionu zażarcie walczą zaś Czesi i Kosowianie, których przed ostatnimi trzema seriami spotkań dzieli tylko jeden punkcik.

 

W grupie B jak na razie rządzą Ukraińcy, ale za ich plecami czają się Portugalczycy oraz Serbowie. Mistrzowie Europy z 2016 roku mają jeden mecz zaległy i na finiszu eliminacji powinni się rozpędzić, szczególnie, że wciąż w doskonałej formie jest Cristiano Ronaldo. Serbowie mogą już nie zdołać dogonić tej dwójki, ale na pewno nie można przekreślać ich szans na awans.

 

Niezwykle zacięta będzie rywalizacja o dwie pierwsze lokaty w grupie C. Irlandczycy z Północy w pierwszych czterech kolejkach zaliczyli cztery zwycięstwa, ale nie mieli na rozkładzie ani Niemców ani Holendrów. W piątej serii spotkań nasi zachodni sąsiedzi pokazali graczom z Wysp Brytyjskich kto tu rządzi, ale aktualnie obie drużyny mają na koncie po 12 punktów. Trzy oczka mniej i zaległy mecz w zanadrzu mają Holendrzy, a więc w tej grupie przesądzać nie można absolutnie nic.

 

Równie ciekawie jest w grupie D, gdzie o grę na EURO 2020 do końca będą biły się trzy drużyny. Na razie pierwsza jest Irlandia, ale Duńczycy i Szwajcarzy są tylko o krok za podopiecznymi Micka McCarthy'ego.

 

Wrześniowe kolejki przyniosły bardzo interesujące rozstrzygnięcia w grupie E. Prowadzi wciąż Chorwacja, ale remis z Azerami podkopał nieco pozycję Hrvatskiej jako hegemona tabeli. Okazji na wyprzedzenie Luki Modricia i spółki nie wykorzystali Węgrzy, którzy przegrali ze Słowacją. Ci ostatni zrównali się z Bratankami punktami. Trzeba też pamiętać o Walii, która jest bardzo blisko, a ma jeszcze spotkanie  zaległe do rozegrania.

 

Bardzo blisko awansu na mistrzostwa Europy jest już Hiszpania, która w 6 kolejkach wywalczyła komplet punktów. Trwa walka o drugie miejsce, w której jak na razie górą są Szwedzi. Rumunia i Norwegia wciąż mają jednak chrapkę i szansę na to, by przeskoczyć w tabeli piłkarzy Trzech Koron.

 

Po czterech kolejkach wydawało się, że Polacy mogą już pomału myśleć o organizacji wyjazdu na czempionat Starego Kontynentu. Wrzesień nie był już jednak tak pozytywny dla piłkarzy Jerzego Brzęczka i awans jest sprawą otwartą. Dwa punkty za biało-czerwonymi jest Słowenia, trzy oczka tracą Austriacy, a pięć Izrael i Macedonia Północna. Z tej piątki nie można skreślać jeszcze nikogo.

 

W grupie H rządzą Turcja i Francja, ale Islandia i Albania nie złożyły jeszcze broni. Do rozegrania są cztery kolejki, a dużo powinna wyjaśnić ta następna, w której Turcja zagra z Albanią, a Islandczycy podejmą Francuzów. Będzie to rewanż za ćwierćfinał poprzedniego EURO, w którym Trójkolorowi wyrzucili za burtę wyspiarzy.

 

Najbardziej klarowna jest sytuacja w grupie I, gdzie o włos od awansu są Belgowie i Rosjanie. Ci pierwsi na pewno przypieczętują grę w ME 2020 zwycięstwem z San Marino. Ci drudzy mogą się jeszcze potknąć na Szkotach, ale i tak powinni niezagrożeni dotrzeć do mety.

 

Grupa J to już dominacja Włochów, którzy w 6 meczach zdobyli 18 punktów. Niespodziewanie na drugim miejscu są Finowie, ale trzy oczka za nimi znajdują się Armeńczycy. Zza pleców mogą tym dwóm ekipom wyskoczyć jeszcze Bośniacy, dla których te eliminacje są jak na razie bardzo rozczarowujące.

 

Pewnie w kontekście gry na EURO 2020 mogą się więc czuć: Anglia, Hiszpania, Belgia, Rosja i Włochy.

 

Z każdej grupy na mistrzostwa Europy awans wywalczą dwie drużyny.

 

WYNIKI I TABELE EL. EURO 2020