1 września, tuż przed przerwą na spotkania reprezentacji, Legia wygrała z Rakowem Częstochowa 3:1, a hat-trickiem popisał się Jarosław Niezgoda.

 

"Od tego meczu minęło sporo czasu, a od nas odeszło trzech wartościowych piłkarzy. Jednak nadal mamy bardzo mocny skład i możemy walczyć o nasze cele. Znaleźliśmy się w sytuacji, w której wiadomo, że nie będziemy grać co trzy dni. Kadra nie jest tak liczna, jednak liczba zawodników wystarczająca i to jest dla nas najważniejsze" - podkreślił szkoleniowiec wicemistrzów Polski.

 

Z Legii odeszli m.in. napastnicy Carlitos i Sandro Kulenovic, którzy wyjechali za granicę, a zespół opuścił też Tomasz Jodłowiec przenosząc się do Piasta Gliwice. W tej sytuacji podstawowym kandydatem do gry w wyjściowej jedenastce w ataku jest Niezgoda.

 

"Jestem optymistą, kiedy patrzę na naszą sytuację w ataku. Mamy Jarka Niezgodę, Jose Kante, Maćka Rosołka, po kontuzji wraca Kacper Kostorz. Szczególnie ci dwaj ostatni czekają na swoją szansę i mogą zaskoczyć. Jarek ma już za sobą perypetie zdrowotne. Dobrze wygląda na treningach, jest gotowy, by utrzymać formę i grać do końca rundy" - przyznał Vukovic.

 

Obecny na spotkaniu z dziennikarzami Niezgoda podkreślił, że jego podejście jest takie same, niezależnie od tego, czy jestem pierwszym wyborem trenera, czy też nie.

 

"Dwa mecze w ekstraklasie i bramki z beniaminkami dużo mi dały i pozwoliły poczuć się pewnie. Liczę, że ten sezon może być przełomowy, ale w tamtym roku też miałem podobne oczekiwania. Różnica jest taka, że teraz jestem zdrowy i gotowy" - nadmienił Niezgoda.

 

W piątek legioniści zmierzą się w Białymstoku z Jagiellonią. W tabeli po siedmiu kolejkach prowadzi Śląsk Wrocław - 15 pkt, przed Jagiellonią i Pogonią Szczecin - po 14 oraz Cracovią i Legią - po 13.

 

"W grze Jagiellonii nie ma przypadku, widzę tam rękę trenera Ireneusza Mamrota. Tej drużynie brakowało tylko bramkostrzelnego zawodnika, a po odblokowaniu się i zmianie pozycji Jesusa Imaza wygląda naprawdę dobrze. Nie ma chyba trudniejszego rywala, z którym musimy zmierzyć się na wyjeździe. Nie będzie łatwo, ale chcemy sprawić, żeby Jagiellonia również miała problemy. Nie możliwości, żebyśmy zagrali w Białymstoku słabo i wygrali" - ocenił Vukovic.

 

Szkoleniowiec Legii zwrócił uwagę także na terminarz gier w najbliższych tygodniach.

 

"Do następnej przerwy na kadrę czeka nas pięć wyjazdów na sześć meczów. Musimy pokazać dobrą piłkę i potwierdzić formę. Nasz cel jest jasny, każdy ma tego świadomość" - dodał.

 

WYNIKI I TABELA PKO EKSTRAKLASY