UFC: Najbardziej brutalny zawodnik w historii? Bohater weekendu bije rekordy!

Sporty walki

Justin Gaethje (21-2, 18 KO, 1 SUB) w ostatni weekend dopisał do rekordu trzecią wygraną z rzędu przed czasem w UFC. Zwycięstwo nad Donaldem Cerrone pozwoliło "Highlightowi" zapisać najbrutalniejszy start kariery w historii organizacji. Jako jedyny zawodnik w sześciu pierwszych walkach może pochwalić się współczynnikiem nokautów stojącym na poziomie 100 %. Oczywiście chodzi o wszystkie walki - przegrane i wygrane.

Gaethje od pierwszego pojedynku w organizacji UFC zapowiedział się jako zawodnik, który będzie rozpalał serca fanów. "Highlight" po wygranej z Michaelem Johnsonem dopisał do rekordu dwie porażki przed czasem - z Eddiem Alvarezem oraz Dustinem Poirierem. Warto jednak zaznaczyć, że w trzech pierwszy walkach wyprowadził jako pierwszy zawodnik w historii ponad 100 ciosów każdej konfrontacji.

 

Kolejne trzy występy również przebiegały i kończyły się widowiskowo. Gaethje do rekordu po stronie pokonanych dopisał nazwiska Jamesa Vicka, Edsona Barbozy oraz Donalda Cerrone. Wszystkie trzy walki zakończyły się już w pierwszych odsłonach rywalizacji.

 

Tym samym Gaethje w sześciu pierwszych walkach dla UFC za swoją widowiskową postawę zasłużył na siedem bonusów, a dodatkowo zapisał się w historii jako pierwszy zawodnik, który od rozpoczęcia kariery w organizacji zapisał taką serię pojedynków zakończonych nokautami.

 

Byli zawodnicy, którym w takim osiągnięciu przeszkodziły walki zakończone werdyktem No Contest (Soa Palelei czy Todd Duffee), a np. Jimiemu Manuwie taką serię zakończył Jan Błachowicz.

 

Oto czołówka zawodników w tym zestawieniu w organizacji UFC zaprezentowana przez jednego z użytkowników na Twitterze:

 

Transmisja gal UFC na sportowych antenach Polsatu! W najbliższy weekend w nocy z soboty na niedzielę od godziny 2:00 w Polsacie Sport gala z walką wieczoru Jeremy Stephens vs Yair Rodriguez.

mt, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze