Najlepszym obrazem rotacji naszego selekcjonera jest scena z ostatniego meczu grupowego Polaków przeciwko Ukrainie (3:0). Trener zapowiadał, że rozpocznie mecz w teoretycznie najmocniejszym składzie, a w jego trakcie wpuści na parkiet pozostałych zawodników. Tak też zrobił, odbyło się to jednak w dość zaskakujący sposób – w połowie drugiego seta Belg wymienił jednocześnie sześciu zawodników.
 
Przechodząc do statystyk, najlepiej blokującym wśród Polaków jest Mateusz Bieniek, który ma na swoim koncie jedenaście skutecznych akcji. To daje mu współczynnik 0,85 bloku na set i dwunaste miejsce w stawce. Najlepszy pod tym kątem jest Włoch Matteo Piano, który ma 16 skutecznych bloków, jednak rozegrał o trzy sety więcej. Najlepszy wśród najbliższych rywali Polaków jest Alejandro Vigil, autor dziewięciu bloków.
 
Próżno szukać Polaków w czołówce najlepiej punktujących fazy grupowej ME. Najwyższe, ale dopiero 61. miejsce zajął Dawid Konarski z 40 punktami. Podobną liczbę zgromadzili Wilfredo Leon (39), Michał Kubiak (38) i Bieniek (39) - to pokazuje, jak bardzo wyrównany jest polski zespół. Dla porównania siódmy w klasyfikacji jest Hiszpan Andres Jesus Villena, który ma na swoim koncie aż 90 punktów. 
 
Bezkonkurencyjny okazał się Nimir Abdel-Aziz (Holandia, 123 pkt), z którym Biało-Czerwoni mierzyli się w grupie. Na podium znaleźli się także Adis Lagumdzija (Turcja, 113 pkt) i Jan Hadrava (Czechy, 111 pkt). Punktu do "setki" brakuje Ivanowi Zaytsevowi.
 
Podopieczni Heynena uplasowali się gdzieś w okolicach trzeciej dziesiątki wśród najlepiej serwujących. Sześć asów i współczynnik 0,6 asa na set ma Leon (21. miejsce), z kolei pięć punktów z zagrywki zgromadził Piotr Nowakowski (0,5 asa na set i 31. miejsce). Prym wiodą zawodnicy, którzy zostali wymienieni wcześniej: 24 asy zgromadził Abdel-Aziz, 21 punktowych zagrywek Hadrava, a więc zdecydowani liderzy swoich reprezentacji.
 
Ewenementem może okazać się klasyfikacja najlepszych rozgrywających, gdzie w pierwszej dziesiątce znalazło się miejsce dla dwóch polskich zawodników. Siódme miejsce zajął Fabian Drzyzga z efektywnością 51,85%, z kolei dwie pozycje niżej uplasował się Marcin Komenda (48,48%). W podobnej sytuacji są Serbowie - drugie miejsce przypadło Vukowi Todoroviciowi, z kolei ósme miejsce zajął Nikola Jovovic. Najlepszy w tym aspekcie jest siatkarz dobrze znany nam z parkietów PlusLigi, reprezentant Francji Benjamin Toniutti (61,90%).
 
Konarski zajął dopiero 38. miejsce wśród najlepiej atakujących z 37 udanymi próbami. Jedynym miejscem, gdzie możemy doszukać się Biało-Czerwonych blisko podium jest skuteczność ataku: drugim procentem wykazał się Artur Szalpuk, który atakuje na skuteczności 58,14%. Lepszy pod tym względem jest tylko Barthélémy Chinenyeze z Francji (63,16%). Czwarty jest Michał Kubiak (56%).