Premier Liga: Pierwsza asysta Szymańskiego i niespodzianka w Moskwie

Piłka nożna
Premier Liga: Pierwsza asysta Szymańskiego i niespodzianka w Moskwie
fot. PAP/ITAR-TASS

Były piłkarz Legii Warszawa Sebastian Szymański zaliczył pierwszą asystę od kiedy występuje na rosyjskich boiskach. W niedzielnym meczu jego Dinama Moskwa doszło jednak do niespodzianki, drużyna ze stolicy przegrała bowiem u siebie z FK Soczi 2:3. Szymański rozegrał całe spotkanie.

Po słabym początku rozgrywek rosyjskiej Premier Ligi Dinamo wróciło na właściwe tory. W trzech ostatnich kolejkach wygrało jeden mecz, dwa zremisowało. Między innymi dlatego ekipę z Moskwy uważano za faworyta potyczki z FK. Ekipa z Soczi zajmowała przed tym spotkaniem ostatnie miejsce w tabeli.

 

Od początku meczu widać było jednak, że goście nie zamierzają tanio sprzedać skóry, choć lekką przewagę osiągnęło Dinamo. W 31. minucie zespół z Soczi wyszedł jednak na prowadzenie, a dał im je Anton Zabolotnij, który popisał się pięknym strzałem z narożnika pola karnego. Pierwsza połowa zakończyła się przy prowadzeniu gości. 

 

Moskiewska drużyna odpowiedziała w 50. minucie. Szymański płaskim podaniem z lewej strony dostarczył piłkę do Sly'a, a ten również płaskim strzałem pokonał brakarza FK Sosłana Dżanajewa.

 

Niespełna kwadrans później było 2:1 dla Dinama, po kolejnym golu Nigeryjczyka Sly'a. Goście szybko zareagowali. Na 2:2 wyrównał Miha Mevlja, a w doliczonym czasie gry Alexander Karapetian zwycięstwo zapewnił im Alexander Karapetian.

 

Po tym niespodziewanym rozstrzygnięciu Dinamo zajmuje 10. miejsce z dziesięcioma punktami. Ekipa z Soczi ma tylko punkt mniej i awansował an dwunastą pozycję. 

 

W innym niedzielnym meczu rosyjskiej Ekstraklasy Lokomotiw Moskwa pokonał na wyjeździe Orenburg 3:2, a piękną asystą przy pierwszym golu popisał się Grzegorz Krychowiak. 

 

WYNIKI, TERMINARZ I TABELA ROSYJSKIEJ PREMIER LIGI

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze