Zawody w hali Centralnego Ośrodka Sportu „Cetniewo” odbędą się od 16 do 20 października. W składzie biało-czerwonych wystąpią m.in. brązowy medalista mistrzostw Europy z 2016 roku Jakub Dyjas, bardzo dobrze spisujący się u progu nowego sezonu Marek Badowski czy też mistrzyni kraju w grze pojedynczej Natalia Bajor. Rok temu pingpongiści rywalizowali w Polish Open w Spale, a w turnieju do lat 21 zwyciężył Badowski.

 

"Liczę, że ktoś z biało-czerwonych sprawi niespodziankę i doczekamy się triumfu w grze pojedynczej. W maju Kuba Dyjas doszedł do finału imprezy tej samej rangi w słoweńskiej miejscowości Otocec, po drodze pokonując m.in. rozstawionego z jedynką Austriaka Daniela Habesohna. Dopiero w grze o tytuł przegrał ze znanym z polskiej superligi Chińczykiem Wei Shihao. Zbliżają się kwalifikacje olimpijskie, a im więcej punktów na koncie poszczególnych zawodników, tym lepsze rozstawienie w styczniowym turnieju drużynowym w Portugalii. Dlatego warto wygrywać, najlepiej wszystkie pojedynki w Polish Open" - stwierdził Dryszel.

 

Najwyżej rozstawieni we Władysławowie będą Chinka He Zhuojia oraz Grek Panagiotis Gionis z Dartomu Bogorii Grodzisk Mazowiecki. Z nr 7. zagra Dyjas, a z 19. Badowski. Bajor jest rozstawiona z numerem 24., zaś z 32. wracająca do międzynarodowych zawodów po przerwie macierzyńskiej Katarzyna Grzybowska-Franc, brązowa medalistka ubiegłorocznych ME w singlu.

 

"Turnieje rangi ITTF Challenge nie są najwyżej punktowane, ale z drugiej strony zwycięzcy trochę poprawią swój dorobek na liście międzynarodowej federacji. Istotne jest także budowanie pewności siebie przed imprezami cyklu World Tour i wspomnianymi kwalifikacjami do igrzysk w Tokio. W singlu kobiet zgłoszone są niezłej klasy Azjatki i trudno będzie się przebić np. Natalii Bajor do strefy medalowej. Ćwierćfinał będzie jej sukcesem. Z kolei Katarzyna Grzybowska-Franc ma prawie roczną przerwę i wszyscy jesteśmy ciekawi jak zaprezentuje się w Cetniewie. Niestety nie wystąpi mistrzyni Europy Li Qian, zaś w tym czasie w Pucharze Świata zagra Natalia Partyka.

 

- Wierzę, że +odpali+ któryś z naszych pingpongistów. Po tym co pokazał podczas DME w Nantes, na kandydata do zajęcia wysokiej lokaty wyrasta Badowski. We Francji wygrywał z mocnymi przeciwnikami. Duże ambicje i możliwości ma Kuba Dyjas i być może w ojczyźnie pokusi się o tytuł. Ostatnio lepiej grał Marek, ale oni ogólnie prezentują zbliżony poziom i są wyraźnymi liderami naszej reprezentacji. Pozostali odstają od tej dwójki. Z kłopotami zdrowotnymi uporał się Patryk Zatówka, bowiem ma zagrać i w World Tourze w Niemczech, i w Polsce. A to ważne, gdyż jest zawodnikiem mającym w duecie z Badowskim otwierać mecze Polaków w el. do IO. Zapewne Dyjas będzie wystawiany na dwie gry singlowe, ale musi być w lepszej formie niż w Nantes" – ocenił były selekcjoner reprezentacji tenisistów stołowych.

 

W marcu 2018 roku w Polish Open w Spale brylowali reprezentanci Korei Południowej. Triumfowali we wszystkich czterech konkurencjach: Haeun Yang i Jonghoon Lim w singlu oraz pary Jihee Jeon/Haeun Yang i Youngsik Jeoung/Sangsu Lee w grze podwójnej.