- To jest sport. Wszystko może się wydarzyć, zwłaszcza w takim sporcie jak żużel, gdzie wiele czynników innych, niezależnych od zawodnika decyduje nieraz o wyniku sportowym. Abstrahując jednak od tych sytuacji, to trudno się nie zgodzić z opinią, że jesteśmy faworytem. Podchodzimy do tego meczu z dużą koncentracją, doceniamy wartości przeciwnika, ale jeśli chcemy być dalej w elicie, to musimy rozstrzygnąć to na swoją korzyść i to w znaczący sposób – powiedział trener Truly.work Stali Gorzów Stanisław Chomski.

 

- Wszyscy wiemy co mamy robić, żeby po prostu pojechać jak najlepiej i żeby tutaj niespodzianek nie było. Aczkolwiek mamy duży respekt i szacunek do rywala, bo żaden mecz nie jest łatwy. Każdy stając przed taśmą chce wygrywać. To nie jest tak, że jak jedziemy baraże to będzie łatwiej – powiedział lider Truly.work Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik.

 

Dodał, że liczy na wsparcie gorzowskich kibiców podczas ostatniego w tym sezonie meczu na Stadionie im. Edwarda Jancarza.

 

Trener Chomski zaznaczył, że mimo dość długiej przerwy w startach ligowych, jego zawodnicy będą gotowi do meczu barażowego, gdyż są w rytmie startowym i treningowym.

 

- Na razie wszystko idzie zgodnie z planem, choć aura w końcówce tygodnia może być mniej łaskawa i to może nieco zaburzyć te przygotowania – dodał gorzowski szkoleniowiec.

 

- Mamy tutaj przez trenera wyznaczone dni, w których możemy i musimy trenować, żeby jak najbardziej dopasować się do tego wszystkiego, bo pogoda jest jaka jest i motory naprawdę nieco inaczej reagują. Chcemy poświęcić jak najwięcej czasu, żeby to doregulować i żeby nie było niespodzianek – powiedział Zmarzlik.

 

Stal Gorzów zakończyła fazę zasadniczą ekstraligi na 7. miejscu z bilansem pięciu zwycięstw, jednego remisu i ośmiu porażek. Gorzowianie zgromadzili 11 punktów nie inkasując w tym sezonie żadnego punktu bonusowego – jako jedyni w stawce. Biorąc pod uwagę, że Stal w 2018 r. była wicemistrzem Polski ten dorobek należy uznać za skromny.

 

Ostrovia Ostrów prawo walki o ekstraligę wywalczyła sobie zajmując drugie miejsce w I lidze. Fazę zasadniczą zakończyła na drugim miejscu. W półfinałach, w dwumeczu była lepsza o punkt od Startu Gniezno. Natomiast w meczu o mistrzostwo ligi najpierw pokonała ROW Rybnik 46:44, by w rewanżu przegrać na wyjeździe 41:49.

 

Smaczku rywalizacji barażowej dodaje fakt, że szkoleniowcem Ostrovii jest wychowanek i były zawodnik Stali Gorzów Mariusz Staszewski, a jednym juniorów tej drużyny wypożyczony z gorzowskiej Stali Kamil Nowacki. Z kolei w formacji seniorskiej ostrowskiego zespołu są Grzegorz Walasek, który przed rokiem jeździł w barwach Stali i Tomasz Gapiński, który w przeszłości też był jej zawodnikiem.

 

Początek pierwszego spotkania barażowego na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wlkp. w niedzielę (29 września) o godz. 19. Zawody będzie sędziował Artur Kuśmierz (Częstochowa). Rewanż tydzień później (6 października) w Ostrowie Wielkopolskim.