Bayern Monachium nie rezygnuje z Sane

Piłka nożna
Bayern Monachium nie rezygnuje z Sane
fot. PAP

Bayern Monachium przez wiele tygodni walczył o zakontraktowanie Leroya Sane, lecz w decydującym momencie na drodze stanęła jego kontuzja. Reprezentant Niemiec do tej pory nie wrócił do gry, ale to nie przeszkadza mistrzom Niemiec w kolejnych podchodach.

Bawarczycy potrzebowali solidnego wzmocnienia. Domagali się tego już nie tylko kibice, ale również piłkarze. Ostatecznie do Monachium trafili m.in. Lucas Hernandez, Benjamin Pavard, Ivan Perisic oraz Coutinho. Czy te transfery zapewnią Bayernowi sukces w Lidze Mistrzów Na odpowiedź przyjdzie jeszcze czas.

 

Jak na razie Bayern wygrał w niej spotkanie z Crveną zvezdą (3:0). W Bundeslidze zajmuje drugie miejsce ze stratą dwóch punktów do RB Lipsk. Kibicom ciągle jednak mało. Biorąc pod uwagę, że Perisic i Coutinho trafili do klubu na zasadzie wypożyczenia, to w Monachium ciągle wierzą w transfer Leroya Sane.

 

Skrzydłowy Manchesteru City był opcją nr 1 w letnim okienku transferowym. "Obywatele" nie chcieli go oddawać, żądając ponad 100 milionów funtów za podjęcie jakichkolwiek negocjacji. Ostatecznie na drodze stanęła poważna kontuzja Niemca, jakiej nabawił się podczas meczu o Tarczę Wspólnoty z Liverpoolem. Uszkodzenie więzadeł krzyżowych oznaczało długą przerwę. Minie jeszcze trochę czasu, zanim Sane wróci na boisko. Prezes Bayernu Uli Hoeness nie zamierza jednak rezygnować z jego usług.

 

- Musimy poczekać i zobaczyć, jak przebiega jego rehabilitacja. W styczniu lub lutym nowe osoby odpowiedzialne za podejmowanie decyzji usiądą do rozmów i zobaczą co dalej - powiedział.

 

Dla Hoenessa to ostatnie dni w roli prezesa Bayernu. 15 listopada przestanie pełnić tę funkcję. Wcześniej zapowiedział, że nie będzie ubiegał się o reelekcję.

 

TABELA, WYNIKI I TERMINARZ BUNDESLIGI

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze