Kryzys w Milanie trwa. Bezsprzecznie. 18-krotny mistrz Włoch nie tak wyobrażał sobie rozpoczęcie nowych ligowych zmagań. Zespół z San Siro zasilił nowy trener, który przybył do Mediolanu z Sampdorii Genua. Pojawili się też nowi zawodnicy - m.in środkowy pomocnik Franck Kessie, napastnik Rafael Leao czy lewy obrońca Theo Hernández, młodszy brat Lucasa, grającego na co dzień w Bayernie Monachium.


Jak do tej pory, zmiany kadrowe nie wniosły zbyt wiele jakości do gry mediolańczyków. Klub gra topornie, mało widowiskowo, a co najważniejsze - przegrywa. Niedzielna porażka u siebie z ACF Fiorentina przelała czarę goryczy wśród najzagorzalszych fanów. Gwizdy i ostentacyjne opuszczenie stadionu po trzeciej bramce dla "Fiołków" dały do myślenia działaczom czerwono-czarnych.


Według "Tuttomercatoweb" zarząd kontaktował sie już z byłą legendą klubu, a obecnie selekcjonerem reprezentacji Ukrainy Andrijem Szewczenką. Były snajper Rossonerich ponoć rozpoczął już nawet wstępne rozmowy na temat przenosin do miasta mody. Przekonać ma go do tego ruchu jego serdeczny znajomy z boiska, a obecnie dyrektor Milanu Paolo Maldini.


Sęk w tym, że dziesiąty z najlepszych strzelców w historii Ligi Mistrzów prowadzi swoją reprezentację do awansu na mistrzostwa Europy 2020. Jego umowa wygasa z końcem przyszłorocznej imprezy, a to oznacza, że ukraińska federacja niemal na pewno nie zgodzi się na zakończenie współpracy z legendarnym napastnikiem. "Diavolo" jednak zrobią wiele, aby. osiągnąć porozumienie.


Gdyby mediolańczykom nie udało się jednak sprowadzić "Szewy", mają w odwodzie jeszcze plan awaryjny. W polu zainteresowań jest Massimiliano Allegri. Pytanie tylko czy były trener Juventusu będzie chciał skrócić swój roczny urlop?

 

Mecze włoskiej Serie A na antenach Eleven Sports.