Mateusz Borek: Tymex Boxing Night zaczyna się od mocnego uderzenia i mocnego wejścia na polski rynek Sebastiana Ślusarczyka. Czy wychodząc do ringu w naszym kraju miałeś jakąś dodatkową adrenalinę?

 

Sebastian Ślusarczyk: Tak, miałem tremę. Zawsze chciałem walczyć w Polsce. To był dla mnie większy krok. Adrenalina i nerwy były, ale dobrze się przygotowałem.

 

Czy Tomasz Gromadzki był taki jak sobie go wyobraziłeś w ringu? Czy jednak był lepszy lub słabszy w stosunku do tego co miałeś okazję obejrzeć na wideo?

 

Dobrze pracował w ringu. Mocno bił, dobrze wchodził z ciosami, ale przygotowałem się na taki styl. Starałem się trzymać szczelnie gardę, ale też wyprowadzałem jak najwięcej ciosów.

 

Czy odczuwałeś ciosy na korpus?

 

Nie. Poczułem tylko jedno uderzenie wymierzone w prawą stronę

 

Jaka jest twoja osobista ocena? Co się udało w stu procentach zrealizować, a z którego elementu w walce do końca nie jesteś zadowolony?

 

Zbijanie wagi było dla mnie trudne. To nowa rzecz, bo nigdy wcześniej nie musiałem tego robić. Jednak uporałem się z tym, dałem sobie radę.