Rezultat, który dał mu awans do finału, Krukowski uzyskał już w pierwszej próbie. Drugą spalił, a w trzeciej posłał oszczep na odległość 88,02 m. W swojej grupie eliminacyjnej, z której bezpośredni awans wywalczyło czterech zawodników, Polak zajął siódme miejsce. Musiał więc czekać na wyniki zawodników startujących półtorej godziny później w grupie B.

 

W niej minimum przekroczyło zaledwie trzech oszczepników. Tylko jeden spośród tych, którym to się nie udało, miał lepszy wynik niż Krukowski. Oznaczało to, że Polaka wyprzedziło dziesięciu rywali, a do finału awansowała najlepsza dwunastka.

 

Rywalizacja oszczepników o medale rozpocznie się w niedzielę o godzinie 18:55.