Polacy podczas niedawno zakończonych mistrzostw zdobyli sześć medali. Jak przyznał, jest zadowolony z tego dorobku.

 

- Myślę, że sześć medali to bardzo duży kawał sukcesu, który możemy przywieźć do Polski. Cieszę się, że mogę reprezentować kraj na arenie międzynarodowej. Cieszę się też ze swojego sukcesu, bo konkurencja jest spora - powiedział. 

 

Lisek dodał, że w wolnym czasie Polacy dopingowali rodaków startujących w innych dyscyplinach.

 

- Gdy mieliśmy czas wolny, dopingowaliśmy pozostałych Polaków. Atmosfera z każdym dniem narastała, bo chcieliśmy coraz więcej medali. Każdy siebie wzajemnie nakręcał i każdy chciał coś osiągnąć - przyznał.

 

Z czym Liskowi będzie kojarzył się Katar, w którym odbywały się mistrzostwa?

 

- Lubię ciepło i sporty wodne. Katar jest dosyć specyficznym krajem. Myślę, że zapamiętam głównie wysokie budynki i gorący klimat. I klimatyzowany stadion, który jest chyba jedynym takim na świecie. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania - ocenił.

 

Przed polskim lekkoatletą krótki urlop i powrót do treningów przed igrzyskami olimpijskimi.

 

- Czas na dwa tygodnie odpoczynku. Za chwilę przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Dla każdego sportowca to priorytet. Myślę, że treningi będą ciężkie, bo trener zawsze potrafi mnie idealnie przygotować. W Tokio chciałbym być wyżej, niż cztery lata temu - wtedy byłem czwarty.