Mistrzostwa świata były bardzo pracowite dla polskiej biegaczki. W ciągu kilku dni musiała startować aż ośmiokrotnie! Ciężka praca została jednak nagrodzona, gdyż wraz z koleżankami (Iga Baumgart-Witan, Patrycja Wyciszkiewicz, Małgorzata Hołub-Kowalik) sięgnęła po srebrny medal w sztafecie 4x400 metrów.

 

Polki przegrały tylko z Amerykankami, a do tego pobiły o 2,60 s rekord kraju! Aktualnie wynosi on 3:21:89.


- Byłam przerażona tymi mistrzostwami, liczbą wszystkich biegów. Na decyzję, kiedy zespół postawił na mnie w eliminacjach, byłam trochę przerażona. Pojawiły się chwile zwątpienia, ale jakoś sobie z tym poradziłam. Trochę obawiałam się biegu finałowego, ale pobiegłam serduchem. Widziałam, co dziewczyny wypracowały na poprzednich zmianach, więc nie chciałam niczego zepsuć. W końcu udało nam się poprawić rekord Polski! Liczę jednak, że uda nam się go poprawić na igrzyskach olimpijskich, a taki wynik może dać medal - powiedziała Święty-Ersetic.