W premierowej partii, po początkowej przewadze Rosjan (6:8), inicjatywę przejęli Polacy. Po dwóch asach serwisowych Mateusza Bieńka odskoczyli na dwa oczka (15:13), potem jeszcze powiększyli przewagę. Przy stanie 22:18 wydawało się, że zdołają wygrać tę partię, jednak stanęli w miejscu, a rywale – przy zagrywkach Andrieja Surmaczewskiego – wygrali cztery kolejne akcje! Przy stanie 22:22 na boisku po raz pierwszy w tym turnieju pojawił się Michał Kubiak. Nawet on nie zdołał jednak pomóc, bo rywalizacja na przewagi wieńcząca tę partię zakończyła się po myśli siatkarzy Sbornej. Mocnym serwisem popisał się Iwan Jakowlew, a Igor Filippow ustalił wynik atakiem z przechodzącej piłki.
 
W drugiej odsłonie od początku na parkiecie pojawił się Aleksander Śliwka. Set toczył się przy przewadze biało-czerwonych, którym jednak i tym razem zdarzały się momenty przestojów. Na drugą przerwę schodzili przy stanie 16:10, ale cztery kolejne akcje padły łupem Rosjan, którzy zwieńczyli serię asem serwisowym Fiodora Woronkowa (16:14). Skuteczni w ofensywie Polacy zdołali jednak utrzymać przewagę, choć jeszcze w końcówce było nerwowo (23:21). Przestrzelony serwis Siergieja Grankina przyniósł piłkę setową. Partię efektownie, bo asem serwisowym zakończył Mateusz Bieniek 25:21.
 
Set numer trzy rozpoczął się po myśli Polaków. Po efektownym bloku Karola Kłosa prowadzili oni na pierwszej przerwie 8:5. Wyraźnie złapali właściwy rytm i moc w ofensywie. Kluczowa dla losów tej odsłony okazała się punktowa seria od stanu 13:10 do 19:10 przy zagrywkach Wilfredo Leona. Takiej straty podopieczni trenera Tuomasa Sammelvuo nie byli już w stanie odrobić. W końcówce biało-czerwoni kontrolowali sytuację. Atak Bieńka ze środka oznaczał piłkę setową, którą Polacy wykorzystali za pierwszym podejściem, gdy mocnym uderzeniem z drugiej linii popisał się Śliwka (25:18).
 
W czwartej odsłonie biało-czerwoni szybko uzyskali kilkupunktową przewagę (8:4). Rywale jednak nie rezygnowali. Po autowym ataku Macieja Muzaja złapali punktowy kontakt (12:11). Choć na drugą przerwę Polacy schodzili z trzema oczkami zaliczki (16:13), po niej roztrwonili przewagę. Asem popisał się Jarosław Podlesnych, a w kolejnej akcji, po ataku ze środka był remis 16:16. W końcówce Polacy zdołali jednak odzyskać inicjatywę. Skuteczny atak Leona dał piłkę meczową (24:19). Rosjanie obronili się w trzech kolejnych akcjach, ale wygrana akcja Fabiana Drzyzgi na siatce przyniosła ostatni punkt (25:22).  
 
Najwięcej punktów: Wilfredo Leon (19), Bartosz Kurek (12), Aleksander Śliwka (11), Mateusz Bieniek (11) – Polska; Fiodor Woronkow (19), Jarosław Podlesnych (14), Iwan Jakowlew (11) – Rosja. Polacy lepiej w tym spotkaniu punktowali blokiem (9–7) oraz zagrywką (10–4, po 4 asy Bieńka i Leona); popełnili też mniej błędów własnych od rywali (19–30). 
 
Polscy siatkarze rywalizację w Pucharze Świata rozpoczęli w Fukuoce, ale przed 6. kolejką spotkań przenieśli się do Hiroszimy. Zmagania w tym mieście rozpoczęli od zwycięstwa nad Rosją, a ich kolejnym rywalem będzie w czwartek Egipt.
 
Polska – Rosja 3:1 (25:27, 25:21, 25:18, 25:22) 
 
Polska: Fabian Drzyzga, Bartosz Kurek, Mateusz Bieniek, Wilfredo Leon, Jakub Kochanowski, Bartosz Kwolek – Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Wojtaszek (libero), Maciej Muzaj, Marcin Komenda, Michał Kubiak, Aleksander Śliwka, Karol Kłos. Trener: Vital Heynen.
Rosja: Siergiej Grankin, Iwan Jakowlew, Jarosław Podlesnych, Fiodor Woronkow, Igor Filippow, Pawieł Krugłow – Walentin Gołubiew (libero) oraz Andriej Surmaczewski, Dmitrij Kowalow, Jewgienij Andrejew (libero), Anton Semyszew, Dienis Ziemczonok. Trener: Tuomas Sammelvuo.