Lewandowski: Był lekki hamulec ręczny, ale najważniejszy mecz zagramy w niedzielę

Piłka nożna

Możliwe, że lekki hamulec ręczny był. Ale dwa mecze przez trzy dni, podróże i tak dalej: to wszystko czuć. I może to jest powód – powiedział po wygranym 3:0 meczu z Łotwą kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski.

Strzelasz trzecią bramkę, idziesz do środka boiska i jesteś zdenerwowany...

 

Ale nie miałem pretensji. To były wskazówki, podpowiedź i motywacja do tego, żeby spróbować jeszcze coś strzelić. A w tej sytuacji było trochę przypadku. Podsumowując dzisiejszy mecz: wykonaliśmy zadanie. Nie był to rewelacyjny mecz, ale przyjechaliśmy tu i zdobyliśmy trzy punkty. Teraz przed nami może najważniejsze spotkanie w eliminacjach. Damy z siebie maksa nie myśląc o tym, że zaraz gramy kolejny mecz, choć wiadomo, że rywal nie będzie łatwy, bo pamiętam, że w pierwszym spotkaniu ich defensywa grała twardo, a środek klepał piłkę.

 

Czyli w trakcie meczu z Łotwą myśleliście o kolejnym spotkaniu?

 

Możliwe, że lekki hamulec ręczny był. Ale dwa mecze przez trzy dni, podróż i tak dalej: to wszystko czuć. I może to jest powód. Z drugiej strony w trakcie meczu chcieliśmy strzelać kolejne bramki. Udało się trzy. W niedzielę mega ważny dla nas mecz. Mam nadzieję, że zagramy na PGE Narodowym tak, jak graliśmy wcześniej, że kibice nas poniosą i zwyciężymy.

 

Ja chciałbym zobaczyć przede wszystkim więcej sytuacji, takich, jakie trenowaliście na treningu.

 

To było tak, jak ćwiczyliśmy: ze spokojem, z dokładnym dograniem. W drugiej połowie też były dwie sytuacje, aby strzelić dwie bramki, ale czegoś zabrakło. Mam nadzieję, że w niedzielę skuteczność będzie dużo lepsza. 

Marcin Feddek, seb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze