Pawłowski: Wyniki bronią Brzęczka

Piłka nożna

– Wiele osób narzeka na brak stylu w grze polskiej reprezentacji i wini za to Jerzego Brzęczka, ale wyniki go bronią. W Rydze zrobili swoje i to jest najważniejsze – podsumował wygrany 3:0 mecz Polski z Łotwą w eliminacjach mistrzostw Europy były piłkarz i trener Tadeusz Pawłowski.

Polska po trzech golach Roberta Lewandowskiego wygrała z Łotwą i jest o krok od awansu na przyszłoroczne piłkarskie mistrzostwa Europy. Pawłowski przyznał, że to jest w tej chwili najważniejsze, a nie styl, w jaki ten cel zostanie osiągnięty.
 
– Dla mnie ten mecz miał duże znaczenie psychologiczne. Po spotkaniach ze Słowenią i Austrią, gdzie uzyskaliśmy tylko punkt i nie zdobyliśmy gola, teraz strzeliliśmy trzy i zagraliśmy na zero z tyłu. Takie wyniki, nawet z teoretycznie słabszym rywalem, zawsze podbudowują drużynę. Wiele osób narzeka na brak stylu w grze polskiej reprezentacji i wini za to Jerzego Brzęczka, ale wyniki go bronią. W Rydze nasz zespół zrobił swoje, prowadzi w grupie i jest niemal pewny awansu – dodał były piłkarz i trener Śląska Wrocław.
 
Pawłowski odniósł się także do gry Lewandowskiego i jego trzech goli.
 
– Już się mówiło, że jest bez formy, że się zaciął, a on jak będzie miał sytuacje, to będzie strzelał. To jest maszyna do zdobywania goli. Robert bardzo dużo pracuje przez cały mecz, ale sam nie zawsze może zdziałać wszystko. Jeżeli będzie miał odpowiednią pomoc, to możemy być spokojni o jego kolejne gole – dodał.
 
Dyrektor Akademii Piłkarskiej Śląska zgodził się, że w grze polskiej reprezentacji jest jeszcze wiele do poprawy, ale na tę chwilę najważniejsze dla niego są eliminacje i awans na Euro.
 
– Będę bronił Brzęczka, bo bronią go też wyniki. Widać, że on nadal szuka optymalnego ustawienia drużyny. Dla mnie zawsze najważniejszy jest wynik końcowy. Mamy wygrywać i awansować na Euro i jesteśmy blisko tego celu. A o stylu będziemy mogli rozmawiać po eliminacjach. Teraz trzeba jeszcze postawić kropkę nad "i" i mam nadzieję, że stanie się to w Warszawie w spotkaniu z Macedonią – stwierdził.
 
Kolejny mecz eliminacji Polska zagra już w niedzielę w Warszawie z Macedonią Północną. Jeżeli biało-czerwoni wygrają, zapewnią sobie awans na Euro 2020.
 
– Mecz z Macedonią na pewnie będzie trudniejszy. Zwłaszcza, że oni wygrali ze Słowenią i nadal mają szansę na awans i będą chcieli coś ugrać. Wierzę jednak, że wykorzystamy atut Stadionu Narodowego i zdobędziemy trzy punkty, aby spokojnie później dograć eliminacje. Będzie można wtedy trochę poeksperymentować ze składem. Jasne, że chciałbym wygranej w wielkim stylu, ale sprawa najważniejsza, to zwycięstwo, a później styl. O stylu możemy rozmawiać po eliminacjach – podsumował Pawłowski.
RM, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze