PlusLiga. Masny: Lepiej grać, niż trenować

Siatkówka
PlusLiga. Masny: Lepiej grać, niż trenować
fot. Materiały prasowe

W pierwszej kolejce spotkań nowego sezonu PlusLigi siatkarze Aluronu Virtu CMC Zawiercie zagrają na wyjeździe z Cuprum Lubin. Początek rozgrywek będzie dla nich niezwykle intensywny, do końca listopada Jurajscy Rycerze rozegrają aż 10 meczów. - Uważam, że lepiej grać, niż trenować. Choć gdy zespół jest mniej doświadczony czy złożony z młodszych zawodników, to potrzebuje dobrego treningu. Nas to raczej nie dotyczy - uważa kapitan drużyny z Zawiercia Michal Masny.

Niemal wszyscy twierdzą, że trudno będzie powtórzyć świetny wynik, jakim było 4. miejsce. Też Pan tak to ocenia?

 

– Ja w ogóle nie chcę patrzeć na wynik z zeszłego sezonu, bo to zupełnie inna historia. Inni zawodnicy, inne zespoły, my też mamy nieco inną drużynę. Ja uważam, że najgorsze, co możemy zrobić, to myśleć i żyć tym, co było w ubiegłym sezonie. Udało nam się zrobić coś fajnego, ale po co mamy wywierać na sobie jakąś presję? Po prostu musimy z treningu na trening i z meczu na mecz robić swoje jak najlepiej potrafimy. Co z tego będzie? Mam nadzieję, że dobry wynik i że wszyscy będą zadowoleni.

 

Skoro mówi Pan o treningach, nie będzie na nie wiele czasu. Sezon zaczyna się niesamowicie intensywnie, do końca listopada zagracie 10 meczów, a w grudniu rozpoczynacie rywalizację w Pucharze Challenge.

 

– Ja akurat uważam, że lepiej grać, niż trenować, choć czasami, gdy zespół jest trochę mniej doświadczony czy złożony z młodszych zawodników, to oni potrzebują dobrego treningu i wtedy to może być problem. Myślę jednak, że akurat tutaj mamy takich zawodników, którzy wiedzą, co mają robić i tego treningu nie będzie nam aż tak brakowało. Mam nadzieję, że się nie mylę i że będzie nam pasował ten system grania co 3, czy nawet 2 dni. I że będziemy wszyscy zdrowi, bo to jest najważniejsze. Jeśli tego nie zabraknie, to mamy dość szeroki skład i możemy się trochę zmieniać, a nie grać tylko jedną szóstką. Wtedy jesteśmy w stanie i dobrze trenować, i dobrze grać.

 

Pierwszym rywalem jest Cuprum Lubin. Zna Pan trochę ten klub, ale chyba sporo się pozmieniało od czasu, kiedy grał Pan w nim w sezonie 2017/2018?

 

– Można powiedzieć, że klub znam, ale to wszystko. Zespół zmienił się całkowicie. Graliśmy z nimi jeden sparing, wyglądali całkiem dobrze. Myślę, że trener Marcelo Fronckowiak poukładał to sobie tak, jak to sobie wyobrażał. Jest to drużyna jego autorstwa, więc zna tych zawodników bardzo dobrze i będzie starał się wycisnąć z nich maksimum. Wydaje mi się jednak, że to dotyczy każdego z rywali i ciężko będzie wygrywać w tej lidze z kimkolwiek. Nie będzie tak jak kiedyś, za czasów hegemonii PGE Skry Bełchatów, kiedy można było przejść obok jakiegoś meczu, a i tak się wygrywało. Czeka nas na pewno trudny sezon.

 

PlusLiga świętuje dwudziesty sezon, Pan rozegra już trzynasty i bez wątpienia jest Pan jednym z najbardziej doświadczonych graczy. Jakie ma Pan wspomnienia z tych wszystkich lat?

 

– Dzisiaj też to liczyłem i wyszło, że to mój dwudziesty drugi sezon w dorosłej siatkówce! 22 lata już się gdzieś kręcę na tych parkietach, z tego 13 w Polsce. Wiadomo, jeżeli miałbym porównać ten zeszły sezon do mojego pierwszego tutaj, to różnica jest duża. Pod względem poziomu sportowego, różnice między zespołami nie są tak wielkie jak kiedyś. Do tego siatkówka stała się bardziej medialna, częściej pokazywana w telewizji, kluby działają w mediach społecznościowych. To jest taka przepaść, że nie da się tego chyba nawet porównać. Teraz to jest kosmos w stosunku do tego, co było te 13 czy 10 lat temu. To tak, jakbyśmy porównywali dwie zupełnie inne dyscypliny sportu.

 

Mecz Cuprum Lubin - Aluron Virtu CMC Zawiercie zostanie rozegrany w sobotę. Transmisja w Polsacie Sport od godziny 17:30.

Informacja prasowa

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze