Kowal: Wracam tu, gdzie miałem swoje wspaniałe lata

Siatkówka

W pierwszej kolejce nowego sezonu PlusLigi siatkarzy sentymentalną podróż odbyło kilku trenerów. Jakub Bednaruk, Piotr Gruszka i Michał Winiarski prowadzili zespoły w meczach przeciwko swoim byłym klubom. Tym razem czeka to Andrzeja Kowala, który trzykrotnie zdobył mistrzostwo Polski z Asseco Resovią. W środę rzeszowianie podejmą MKS Ślepsk Malow Suwałki, debiutanta w siatkarskiej ekstraklasie, prowadzonego przez Kowala.

Dla drużyny z Suwałk będzie to pierwszy mecz w PlusLidze, w inauguracyjnej kolejce bowiem nie zagrała. Spotkanie z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle zostało przełożone na 6 listopada. Opiekun gospodarzy Piotr Gruszka nie miał więc okazji do obejrzenia w akcji środowego rywala, z kolei trener Kowal miał już ligowy "materiał" do przeanalizowania. Z uwagi na lata spędzone w Rzeszowie powinien znać drużynę Asseco, uważa jednak, że to będzie zupełnie nowe rozdanie. 

 

- To jest zupełnie nowa drużyna. Piotrek Gruszka dużo rotował składem, nie wszyscy byli gotowi do gry, więc analiza rywala była zupełnie inna, niż takie, jakie robi się w trakcie sezonu, gdy pojawia się powtarzalność. Jest kilku zawodników, których znamy z poprzednich lat, więc materiał do przygotowania się do meczu był. Każdy z zespołów potrzebuje jeszcze czasu, by osiągnąć optymalną dyspozycję. Szczególnie te, które mają w składzie reprezentantów - powiedział szkoleniowiec zespołu z Suwałk, którego dom oddalony jest od rzeszowskiej hali Podpromie o kilometr.

 

Zapytany, jak wyobraża sobie swój powrót do Rzeszowa i reakcję kibiców Resovii, trener oznajmił:


- Nie spodziewam się ani pozytywnego, ani negatywnego przyjęcia. Myślę, że kibice są skupieni na Resovii, mają nowego trenera, nowy skład, więc na tym się koncentrują. Ja miałem tu swoje wspaniałe lata i z tego się cieszę. Życzę ludziom, którzy wciąż pracują z Resovią, aby dalej osiągali sukcesy.

 

Drużyna z Suwałk ma na ten sezon zupełnie inne cele, niż jej środowy rywal. Trener Kowal wierzy jednak, że na parkiecie nie będzie tego widać.    

 

- Chcę, aby zespół walczył. W każdym spotkaniu, bez względu na to, jaka będzie nasza sytuacja, jaki rezultat. Mamy walczyć, bo ta walka przyniesie efekty, prędzej czy później. Naszym celem jest utrzymanie się w lidze, mamy inne priorytety niż Resovia. Nie znaczy to jednak, że będzie to widoczne na boisku. Jeżeli zespół odda serce, to tę różnicę możemy zniwelować. Później będzie decydowała głowa.

 

Transmisja meczu Asseco Resovia Rzeszów - MKS Ślepsk Malow Suwałki w Polsacie Sport Extra od godziny 17:30.

 

 WYNIKI, TERMINARZ I TABEL PLUSLIGI SIATKARZY

WŁ, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie