PŚ w skokach: Dyrektor skoczni w Wiśle-Malince ostrożny w deklaracjach

Zimowe
PŚ w skokach: Dyrektor skoczni w Wiśle-Malince ostrożny w deklaracjach
fot. Cyfrasport

Na terenie skoczni narciarskiej w Wiśle-Malince od ponad tygodnia trwa produkcja śniegu. Dyrektor obiektu Andrzej Wąsowicz jest ostrożny w deklaracjach kiedy zakończony się ten proces. Liczy, że nastąpi to na tydzień przed zawodami Pucharu Świata.

Inauguracyjne zawody PŚ odbędą się na tej skoczni pod koniec listopada: 22 listopada (piątek) zaplanowane są kwalifikacje do niedzielnego (24.11.) konkursu indywidualnego, zaś w sobotę (23.11.) kibice mają obejrzeć rywalizację drużynową.

 

Obecnie pogoda sprzyja organizatorom imprezy. O północy w Wiśle-Malince było minus siedem stopni Celsjusza. Wąsowicz ocenia, że wyprodukowano połowę potrzebnego śniegu (900-1000 m sześciennych). Jednak prognozy na przyszły tydzień nie są korzystne, spodziewane jest ocieplenie i być może będzie halny.

 

- Rozmawiałem z Adamem Małyszem. On chciał, aby nasza kadra od 10 listopada tutaj trenowała. Jednak to jest niemożliwe. Przekazałem mu, że zrobimy wszystko tak aby na tydzień przed imprezą skocznia była gotowa. Dla nas też jest to ważne, gdyż w takim przypadku zawodnicy przetestują czy wszystko jest w porządku - powiedział Wąsowicz.

 

Jak już wcześniej powiedział dziennikarzom organizatorzy PŚ potrzebują około dwóch tysięcy metrów sześciennych śniegu, aby pokryć odpowiednie części skoczni 30-centymetrową warstwą ubitego białego puchu (takie są przepisy FIS). - Co prawda z obliczeń wynika, że powinno nam wystarczyć 1800 metrów sześciennych, ale ja wolę mieć zabezpieczenie - dodał Wąsowicz.

 

W tym roku pod skocznią będzie mogło zgromadzić się 7500 widzów. Jak potwierdził dyrektor jest to więcej niż w latach poprzednich, gdyż zrezygnowano z budowy jednej z trybun z krzesełkami (od strony centrum Wisły). Na placu, na miejscach stojących ma się zmieścić więcej osób.

 

- Dwa czynniki o tym zadecydowały. Po pierwsze, nie ukrywam, cena za miejsce siedzące. Przecież w warunkach zimowych nie wszyscy ludzie chcą oglądać na nich zawody. Dlatego jest teraz możliwość wyboru. Poza tym jak ktoś ma zapłacić 120 zł za bilet, a może 60, to jest to istotna różnica. Po drugie stojąc więcej osób będzie mogło tam oglądać skoki – wyjaśnił. Potwierdził, że zawodnicy ponownie będą nocować w Hotelu Gołębiewski.

 

Zmotoryzowani kibice będą mogli łatwiej - niż przy okazji Grand Prix w lecie - dotrzeć na zawody. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach ogłosił, że na kilka dni przed zawodami zostanie zlikwidowany ruch wahadłowy na odcinkach trasy Wiśle (od granicy miasta z Ustroniem do centrum, DW 941). Od 20 listopada zostanie przywrócony normalny ruch w obu kierunkach. Wznowienie prac planowane jest dopiero wiosną.

 

Z kolei Urząd Miejski w Wiśle poinformował, że podczas trwania PŚ zostanie uruchomiona w centrum Strefa Kibica. Zostaną też rozegrane zawody dzieci na małych skoczniach położonych nieopodal głównego deptaku (w sobotę 23 listopada). Tradycyjnie, w piątkowy wieczór, w wiślańskim amfiteatrze odbędzie się ceremonia wręczenia najlepszym zawodnikom z kwalifikacji numerów startowych w niedzielnym konkursie.

 

Program Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle-Malince:

 

22 listopada (piątek)

 

18.00 - kwalifikacje

 

23 listopada (sobota)

 

16.00 - pierwsza seria konkursu drużynowego

 

24 listopada (niedziela)

 

11.30 - pierwsza seria konkursu indywidualnego

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze