Ekstraliga rugby. Biało-czerwone derby Trójmiasta

Inne
Ekstraliga rugby. Biało-czerwone derby Trójmiasta
Fot. PAP

Mecz Arka Gdynia – Lechia Gdańsk przez wiele lat decydował o mistrzostwie Polski w rugby. Obecnie obie drużyny szansy na tytuł raczej nie mają, ale to nie znaczy, że emocji będzie mniej. Derby to derby. Zwłaszcza numer 60. Przed meczem obie drużyny wraz z kibicami uczczą Święto Niepodległości. Transmisja starcia Arka – Lechia w Polsacie Sport Fight od godz. 15.00.

Mimo że żadna z drużyn nie ma w tym sezonie szans na mistrzostwo Polski, ba Arka musi walczyć o ligowy byt i pierwsze zwycięstwo, to mecz i tak będzie miał szczególne znaczenie. Derby mają numer 60. Do tej pory 29 razy wygrywała Arka, 29 razy wygrywała Lechia i raz padł remis. Drużyna, która wygra obejmie więc prowadzenie w klasyfikacji.

 

Mecz będzie miał szczególną oprawę. Kapitanowie obu drużyn będą mieli opaski w biało-czerwonych barwach. Obie ekipy zostaną wyprowadzone pod biało-czerwonymi flagami, mecz poprzedni Mazurek Dąbrowskiego. Tak Święto Niepodległości uczciła cała Ekstraliga Rugby. W sobotę w Warszawie, gdzie Skra pokonała Budowlanych Lublin 45:10 oraz w Łodzi, gdzie na stadionie Widzewa Master Pharm Łódź pokonali, po pasjonującym meczu 29:23 Juvenię Kraków. Podobnie będzie w niedzielę w Siedlcach gdzie Pogoń podjemie sochaczewski Orkan. Do akcji "Rugby dla Niepodległej" dołączyły też kluby I i II ligi. 

 

W Gdyni na Narodowym Stadionie Rugby, by podkreślić wagę święta i pokazać jedność w tym dniu młodzi rugbiści Arki wyprowadzą na boisko drużynę gości. Z kolei młodzi lechiści będą stanowić asystę dla gospodarzy. Warto też podkreślić, że to nie jest nic szczególnego na rugbowych derbach Trójmiasta, na których zawsze panuje przyjacielska atmosfera. Nawet w najgorętszych czasach, gdy mecze decydowały o mistrzostwie Polski, na trybunach był pełny spokój i wspólne kibicowanie.

 

Faworytem meczu jest Lechia, która wprawdzie też nie spisuje się w tym sezonie tak, jakby życzyli sobie tego kibice i zawodnicy, ale ma na koncie dwa zwycięstwa (i cztery porażki). Arka jeszcze nie wygrała. Lechia jest szósta w tabeli, Arka ósma.

 

Obie drużyny znają się świetnie, podobnie jak trenerzy. Dariusz Komisarczuk, który prowadzi Arkę, zakładał rugby w tym klubie, potem zdobywał z nim mistrzostwo Polski. Jurij Buchajło, który pracuje w Lechii, również był mistrzem Polski z tym klubem. Szkoleniowcy wielokrotnie grali przeciwko sobie. Ale też grali wspólnie w reprezentacji i to na sąsiednich pozycjach. Komisarczuk, jako łącznik młyna, setki razy podawał piłkę do występującego na pozycji łącznika ataku Buchajły.

 

- Tak naprawdę to chciałbym zagrać z Lechią za dwa lata – powiedział w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” Komisarczuk. Szkoleniowiec Arki nawiązuje do budowy drużyny, którą aktualnie prowadzi. Arka po swym ostatnim tytule mistrza Polski zdobytym w sezonie 2014/2015 przeszła rewolucję kadrową. Większość doświadczonych zawodników zakończyło kariery, klub wpadł też w lekką zadyszkę finansową, co spowodowało, że nie mógł szybko uzupełnić składu. Komisarczuk od trzech lat próbuje odbudować siłę Arki opierając się głównie na wychowankach. Taki proces musi potrwać.  

 

- Oczywiście, wszyscy w klubie wiemy jaki mecz nas czeka w niedzielę – dodaje Komisarczuk w rozmowie z „Dziennikiem Bałtycki”. Wszyscy spinamy się na niego bardzo mocno, bo wiadomo, to są derby z Lechią. Oni znają nasze słabsze strony, dlatego wiemy, że będą grać silnym młynem, ale my będziemy się starali go powstrzymać. Możemy zagrać słabiej w ataku, ale w obronie nie mamy prawa dać ciała - dodaje.

 

- Mecz reprezentacji z Niemcami sprawił, że mieliśmy tygodnie przerwy, dlatego mogliśmy mocno potrenować  – to z kolei  Jurij Buchajło dla „Dziennika Bałtyckiego”. - Pracowaliśmy nad błędami, które popełanialiśmy. Na treningach była dobra frekwencja, dlatego jesteśmy pozytywnie usposobieni. Takie mecze, czy to w rugby, czy w piłkę nożną, to zawsze wydarzenie dla kibiców. Chcemy sobie i im dać radość z wygranej - dodał szkoleniowiec biało-zielonych.

 

Transmisja meczu Arka Gdynia - Lechia Gdańsk w niedzielę od godz. 15.00 w Polsacie Sport Fight.

 

Robert Małolepszy, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie