Premier League: Niemoc Manchesteru City! Liverpool wykorzystał słabość wielkiego rywala

Piłka nożna
Premier League: Niemoc Manchesteru City! Liverpool wykorzystał słabość wielkiego rywala
fot. PAP

Nie ma mocnych na Liverpool! The Reds nie dali szans największym rywalom w walce o mistrzostwo Anglii, pokonując Manchester City 3:1. Gościom na Anfield długo nic nie wychodziło i przegrywali oni już 3:0 po golach Fabinho, Mohameda Salaha i Sadio Mane. W końcówce honorową bramkę zdobył Bernardo Silva.

Magia Anfield znowu zadziałała. Liverpool zmierzył się z Manchesterem City, a zazwyczaj świetnie działająca maszyna Pepa Guardioli przez długie minuty wyglądała tak, jakby grała ze sobą po raz pierwszy. Gospodarze bardzo szybko otworzyli wynik po dużej kontrowersji: w polu karnym Alissona Beckera piłka dwukrotnie trafiła w ręce zawodników na przestrzeni kilku sekund. Najpierw Bernardo Silvy, a następnie Trenta Alexandra-Arnolda. Sędziowie puścili grę i pozwolili gospodarzom wyprowadzić kontratak, który cudownym strzałem zakończył Fabinho.

Dużo kontrowersji było także przy drugim golu. Wspaniałe dośrodkowanie Andy'ego Robertsona trafiło na głowę Salaha, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki. Kamery telewizyjne sugerowały spalonego, jednak sędziowie nie sprawdzali tej sytuacji systemem VAR.

Goście próbowali, jednak zupełnie bezradny był tego popołudnia Sergio Aguero. Argentyńczyk dwoił się i troił, często wychodząc do groźnych piłek Kevina de Bruyne, jednak miał fatalną skuteczność. Belg był najlepszym zawodnikiem gości.

Gdy wydawało się, że zespół Guardioli odpowie po zmianie stron, nadszedł trzeci cios. Kyle Walker odpuścił Sadio Mane w polu karnym, nie spodziewając się celnej i dokładnej centry Jordana Hendersona, a Senegalczyk z najbliższej odległości pokonał Claudio Bravo. Znokautowane City musiało powrócić do gry, jednak to udało się dopiero na kilkanaście minut przed końcem spotkania za sprawą Bernardo Silvy.

Chwilę później piłka po raz kolejny trafiła w rękę Alexandra-Arnolda w obrębie "szesnastki", jednak sędziowie nawet nie sprawdzili tej sytuacji. Wściekły był Pep Guardiola, jednak to Liverpool triumfował i powiększył swoją przewagę na czele tabeli Premier League - nad mistrzem Anglii, który w ostatnich tygodniach przechodzi mały kryzys ma już dziewięć punktów przewagi. Kolejny świetny występ w defensywie The Reds zaliczył Virgil Van Dijk.

Liverpool FC - Manchester City 3:1 (2:0)
Bramki: Fabinho 6', Salah 13', Mane 51' - B. Silva 78'

Liverpool: Alisson Becker - Trent Alexander-Arnold, Dejan Lovren, Virgil Van Dijk, Andy Robertson - Jordan Henderson (James Milner 61'), Fabinho, Georginho Wijnaldum - Sadio Mane, Roberto Firmino (Alex Oxlade-Chamberlain 79'), Mohamed Salah (Joe Gomez 87')

Manchester City: Claudio Bravo - Kyle Walker, John Stones, Fernandinho, Angelino - Rodri, Ilkay Gundogan - Bernardo Silva, Kevin de Bruyne, Raheem Sterling - Sergio Aguero (Gabriel Jesus 71').

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze