Xhaka o kibicach Arsenalu: Nawet teraz nie potrafię tego zrozumieć

Piłka nożna
Xhaka o kibicach Arsenalu: Nawet teraz nie potrafię tego zrozumieć
fot. PAP

- Kiedy numer mojej koszulki pojawił się na tablicy sędziego technicznego i nagle nasi kibice zaczęli wiwatować z tego powodu, to mnie mocno zabolało. To było bardzo frustrujące. Nie potrafię nawet teraz zrozumieć takiej reakcji, zwłaszcza tej wrogości wobec mnie - powiedział Granit Xhaka.

Do wspomnianej sytuacji doszło w zeszłym miesiącu podczas meczu na The Emirates przeciwko Crystal Palace, który Arsenal zremisował 2:2. W trakcie opuszczania boiska reprezentant Szwajcarii złowrogo został pożegnany przez kibiców The Gunners. To nie spodobało się samemu zainteresowanemu, który nie pozostał im dłużny.

 

- To nie jest tak, że nie lubię krytyki. Kiedy drużyna i ja nie gramy dobrze, musimy słuchać i nad tym pracować. Ale obrażanie i przeklinanie do swojego kapitana wpływa na złą atmosferę całego zespołu, który powinien być wspierany - zaznaczył.

 

Xhaka został pozbawiony opaski kapitańskiej, a także nie wystąpił w ostatnich trzech meczach Arsenalu. Teraz wraca i zamierza odzyskać szacunek kibiców.

 

- Można być pewnym, że będę walczył i dam z siebie wszystko na każdym treningu. Czuję, że poradziłem sobie z tym, co było. Jestem gotowy. Pamiętam, że kibice zawsze byli częścią mnie. Od samego początku miałem do nich wielki szacunek za entuzjazm i poświęcenie. Ich krytyka, jeżeli jest sprawiedliwa, sprawia, że jesteś lepszym sportowcem. To daje ci siłę i energię oraz powoduje, że kochasz futbol jeszcze bardziej. Czuję wtedy, że jestem częścią piłkarskiej rodziny, ale kiedy ona zaczyna cię obrażać, wówczas to bardzo boli - przyznał 27-latek.

 

Zanim Xhaka ponownie założy koszulkę Arsenalu, wystąpi w dwóch meczach reprezentacji Szwajcarii w ramach kwalifikacji Euro 2020 - z Gruzją oraz Gibraltarem.

 

WYNIKI I TABELA PREMIER LEAGUE

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze