Kownacki: Na treningach trzeszczą kości. Nie ma luzu i odpuszczania

Piłka nożna

- Mimo, że zapewniliśmy sobie awans, nie ma tu żadnego odpuszczania. Nie ma luzu. Każdy walczy o miejsce w kadrze na Euro 2020 i o to, żeby przybliżyć się do wyjściowej jedenastki. Bo tak naprawdę, wbrew pozorom, nie ma wielu meczów do rozegrania. Ważne będzie każde zgrupowanie i każdy mecz. Na treningach trzeszczą kości. Każdy z zawodników chce się przybliżyć do tego, żeby załapać się do kadry na Euro - ocenił Dawid Kownacki, napastnik Fortuny Düsseldorf.

Marcin Feddek: Jakie są twoje odczucia na kolejnym zgrupowaniu? Patrząc na treningi, mam wrażenie, że zaczęła się poważna gra. Mam wrażenie, że wszyscy zaczynają myśleć, że czas pokazać się z dobrej strony, żeby pojechać na Euro 2020.

 

Dawid Kownacki: Na pewno. Mimo, że zapewniliśmy sobie awans, nie ma tu żadnego odpuszczania. Nie ma luzu. Jest tylko gra o pełną pulę. Każdy walczy o miejsce w kadrze na Euro i o to, żeby przybliżyć się do wyjściowej jedenastki. Bo tak naprawdę, wbrew pozorom, nie ma wielu meczów do rozegrania. Ważne będzie każde zgrupowanie i każdy mecz. Na treningach trzeszczą kości. Nie jest tak, jak niektórzy mogli myśleć, że przyjedziemy sobie tylko potrenować, chcąc, żeby zleciał nam czas. Nie tracimy czasu i cały czas szlifujemy nasze rozegrania i automatyzmy. Każdy z zawodników chce się przybliżyć do tego, żeby załapać się do kadry na Euro.

 

Zaskakuje mnie tak duża intensywność oraz chęć pokazania się selekcjonerowi z waszej strony. To, jak wyglądała wasza gra wewnętrzna budzi mój podziw.

 

To bardzo pozytywne. Większość z nas gra w ligach zachodnich i takie tempo jest dla nas normalne. Większość zawodników jest do niego przyzwyczajona. Ważne jest, żeby przyjeżdżając na reprezentację to tempo utrzymać. Tak to wygląda. Mam porównanie, bo kiedy trener obejmował reprezentację, ciężko było to wprowadzić. Wyglądało to zupełnie inaczej niż obecnie. To tempo i płynność gry jest na wysokim poziomie. Nic tylko się cieszyć, bo przy takiej grze oraz przy takim tempie podczas treningu my, zawodnicy, szybciej się rozwijamy.

 

Jak ty się czujesz w tej reprezentacji? Jesteś powoływany dość regularnie. Dostałeś też szansę w podstawowym składzie w meczu z Austrią. Czujesz, że masz zaufanie selekcjonera?

 

Tak. Dwa razy byłem powoływany, ale nie dochałem ze względu na kontuzje. Urazy troszkę przeszkodziły. Ale to dla mnie istotne, że trener mi ufa, pamięta mi i chce na mnie postawić. Ja chcę się odpłacić, pokazać na zgrupowaniu - czy to w meczu czy podczas treningu, że mogę się przydać i wywalczyć sobie miejsce na Euro. Ja w tej reprezentacji czuję się bardzo dobrze. Moje pierwsze zgrupowania miały miejsce już w 2015 roku, po sezonie, kiedy zdobywaliśmy z Lechem mistrzostwo Polski. Oczywiście, później była przerwa. Na mistrzostwach świata byłem jednak z większością tych chłopaków, więc widzę, że nie traktują mnie jak młodego, który dopiero wchodzi do kadry, ale jako zawodnika i osobę, która w tej grupie już jest. Nie jestem odosobniony, nie chowam się po kątach, tylko uczestniczę w tych rozmowach. Jestem taką osobą, która zawsze próbuje wtrącić się do rozmowy i coś powiedzieć.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

Marcin Feddek, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze